<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206</id><updated>2011-07-08T01:56:27.658+02:00</updated><title type='text'>Lolkowe opowieści</title><subtitle type='html'>opowieści z życia czworonoga</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>56</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-2228356473996276334</id><published>2010-06-28T22:57:00.002+02:00</published><updated>2010-06-28T23:04:12.746+02:00</updated><title type='text'>Tresura</title><content type='html'>Lubię kiedy razem leżymy na kanapie i oglądamy telewizję. Często są to programy o zwierzakach, więc nawet ciekawe. Jeśli program mniej mnie interesuje, wtedy tylko udaje, że oglądam, a tak naprawdę ucinam sobie drzemkę.&lt;br /&gt;Ostatnio często oglądała programy o psach. Na początku też chętnie oglądałem , bo to nawet ciekawe. Najwięcej było o jakichś znerwicowanych i rozhisteryzowanych osobnikach, ale niestety w tych programach dawali też rady jak zmienić takiego psa.&lt;br /&gt;Po kilku takich programach, postanowiła podane tam metody wypróbować na mnie. &lt;br /&gt;Po pierwsze jestem zrównoważonym, dobrze wychowanym psem, więc takie metody to nie dla mnie.&lt;br /&gt;Po drugie w moim wieku nie mam zamiaru uczyć się nowych sztuczek, bo z tym co umiem, dobrze mi się żyje.&lt;br /&gt;A po trzecie, oni w tych programach przy szkoleniu częstują psimi chrupkami, a ja ich nie lubię. Ona o tym dobrze wie, ale zamiast zastąpić chrupki moimi przysmakami, poprzestaje na poklepywaniu, a to nie jest to samo.&lt;br /&gt;Zaczęło się od chodzenia przy nodze. Umiem to robić od dawna i gdy trzeba, to chodzę, ale ona wymyśliła sobie, że tak będzie przez cały spacer. Usiłowałem jej wytłumaczyć, że te psy w programach szły przy nodze do psiego parku, a potem przez godzinkę biegały w tym parku z kumplami. Niestety u nas to nie jest możliwe, bo nie ma psich parków, a w normalnych, nawet gdy niema ludzi, nagle znajduje się strażnik miejski i wlepia mandat. Jedyna możliwość pobiegania to na smyczy z jednej strony chodnika na drugą. &lt;br /&gt;Potem wymyśliła, że w czasie obiadu mam siedzieć na swoim posłaniu. Całe życie podczas obiadu spałem sobie na kanapie, albo pod stołem, czekając na malutki kąsek, a tu nagle każe siedzieć i pewnie nie wolno się zdrzemnąć. No i nie wiadomo, czy jakiś kąsek będzie.&lt;br /&gt;Ciekawe co jeszcze wymyśli, może zabroni spać na kanapie, albo każe cały czas nosić kaganiec. Czarno to widzę, no chyba, że skończy się ten cykl programów i zapomni o tej tresurze.&lt;br /&gt;I niech tak się stanie i to szybko.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-2228356473996276334?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/2228356473996276334/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=2228356473996276334&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/2228356473996276334'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/2228356473996276334'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2010/06/tresuwa.html' title='Tresura'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-6534679511666176237</id><published>2010-05-19T20:18:00.001+02:00</published><updated>2010-05-19T20:18:34.342+02:00</updated><title type='text'>Powódź</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W sobotę popołudniu zaczęło padać i padało, padało, padało, a w poniedziałek rano Wisła napełniła się wodą aż po brzegi. Niestety z nieba dalej kapało, więc biegaliśmy co kilka godzin sprawdzać stan wody. A woda rosła, rosła i wychodziła na brzeg. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Zalało naszą ulubioną ścieżkę, zalało nasz ulubiony lasek i zamiast zwykłej rzeki, robiło się olbrzymie jezioro.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S_QrYkI0KQI/AAAAAAAALnY/_0dQ8LbMayE/s1600-h/powodz%5B4%5D.gif"&gt;&lt;img style="display: inline" title="powodz" alt="powodz" src="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S_Qras4WlqI/AAAAAAAALnc/jRqk2pIpxWg/powodz_thumb%5B2%5D.gif?imgmax=800" width="242" height="180" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;We wtorek wieczorem bałem się, że woda przeleje się i zaleje mój dom. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S_QrbRI4cpI/AAAAAAAALnk/XUpNWY1dniE/s1600-h/HPIM3036%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM3036" border="0" alt="HPIM3036" src="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S_Qrb2gPU3I/AAAAAAAALno/JM_XuaM_1HY/HPIM3036_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="245" height="184" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Siedzieliśmy przed telewizorem słuchając, czy woda nie zaczyna opadać, albo czy nie każą się ewakuować. Na szczęście późno w wieczorem powiedzieli, że wody już nie przybywa.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S_Qrcty6KHI/AAAAAAAALns/JoA3mm6nCC0/s1600-h/HPIM3081%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM3081" border="0" alt="HPIM3081" src="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S_QrdKzcUWI/AAAAAAAALnw/EzmWSFxQg3A/HPIM3081_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="183" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W środę rano dowiedzieliśmy się, że przerwało wał po przeciwnej stronie Wisły,&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Pobiegliśmy nad Wisłę sprawdzić stan wody. Odetchnąłem z ulgą, bo widać było, że troszkę wody ubyło. Przez cały dzień sprawdzaliśmy, ale ta woda tak wolno opada.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S_Qrd8y2DwI/AAAAAAAALn0/y6SXas4PdZo/s1600-h/HPIM3100%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM3100" border="0" alt="HPIM3100" src="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S_QreYASONI/AAAAAAAALn4/4lOOvtUgQik/HPIM3100_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="248" height="187" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Nie lubię powodzi.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-6534679511666176237?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/6534679511666176237/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=6534679511666176237&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6534679511666176237'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6534679511666176237'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2010/05/powodz.html' title='Powódź'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S_Qras4WlqI/AAAAAAAALnc/jRqk2pIpxWg/s72-c/powodz_thumb%5B2%5D.gif?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-6207606576630088780</id><published>2010-05-07T01:09:00.001+02:00</published><updated>2010-05-07T01:09:11.613+02:00</updated><title type='text'>Koci spacer</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Kilka dni temu za oknem była piękna pogoda, więc wybraliśmy się na spacer.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Tym razem jednak oprócz kumpla na spacer wyszła też Puma.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S-NL-8EK7FI/AAAAAAAALmA/pMp38ss65l4/s1600-h/HPIM2796%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM2796" border="0" alt="HPIM2796" src="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S-NL_YBcvSI/AAAAAAAALmE/aYSKJL3hc6w/HPIM2796_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="183" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Nawet się ucieszyłem, bo bardzo ją lubię. Niestety nie była w spacerowym nastroju więcej staliśmy niż chodzili.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S-NMATSHNbI/AAAAAAAALmI/8Nh_-NPBBhY/s1600-h/HPIM2779%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM2779" border="0" alt="HPIM2779" src="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S-NMAx2295I/AAAAAAAALmM/yl0j8eWF-M4/HPIM2779_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="183" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt; Wysokie trawy jakoś nie bardzo jej się podobały i chyba nasza ulubiona ścieżka też nie przypadła jej do gustu. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Żeby nie stać jej nad głową, wybiegaliśmy z kumplem do przodu i wracaliśmy.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S-NMCaDmpLI/AAAAAAAALmQ/f0hlILBKj9E/s1600-h/HPIM2781%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM2781" border="0" alt="HPIM2781" src="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S-NMCxqokEI/AAAAAAAALmU/dAGcZmClmmw/HPIM2781_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="183" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Po jednym z takich powrotów zobaczyłem, że Puma siedzi na drzewie. Ja rozumiem na trawie, rozumiem na ławce, bo sam lubię tam posiedzieć, ale na drzewie?&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S-NMDjnevfI/AAAAAAAALmY/9Aforcx8z9g/s1600-h/HPIM2784%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM2784" border="0" alt="HPIM2784" src="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S-NMEKkr4JI/AAAAAAAALmc/ninhpvk1RXc/HPIM2784_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="183" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;To wysoko i można spaść. Ja tam nie lubię żadnych wysokości. Nie mogłem patrzyć, jak kiwa się na tej gałęzi. Wreszcie zdjęli ją i poszliśmy w stronę domu, no oczywiście w kocim tempie. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W drodze powrotnej kumpel pograł jeszcze w piłkę na boisku, a ja skorzystałem ze sposobności i pogadałem z Pumą o tym siedzeniu na drzewie.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S-NME7_glBI/AAAAAAAALmg/i2owzqubgBU/s1600-h/HPIM2800%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM2800" border="0" alt="HPIM2800" src="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S-NMFio0Q2I/AAAAAAAALmk/zPUliWxp3ts/HPIM2800_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="183" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Powiedziała, że ona drzew nie lubi, ale podobno tak wypada, więc gdy jest na spacerze to przynajmniej pazury musi zaostrzyć na drzewie.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-6207606576630088780?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/6207606576630088780/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=6207606576630088780&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6207606576630088780'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6207606576630088780'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2010/05/koci-spacer.html' title='Koci spacer'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S-NL_YBcvSI/AAAAAAAALmE/aYSKJL3hc6w/s72-c/HPIM2796_thumb.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-3357206519252241008</id><published>2010-04-30T19:27:00.001+02:00</published><updated>2010-04-30T19:27:05.366+02:00</updated><title type='text'>Psie śledztwo</title><content type='html'>&lt;p&gt;Na spacerze, nad brzegiem Wisły zobaczyłem pełno białych piór. Pomyślałem sobie, że ktoś napadł na biedne łabędzie i postanowiłem, że wykryję sprawcę. Wprawdzie jestem prawie psem myśliwskim, ale pies to pies, nos swój ma i może wywęszy6ć to i owo. Nie po to karmiliśmy łabędzie całą zimę, żeby teraz ktoś robił im krzywdę. &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S9sS0B4obfI/AAAAAAAALlg/PD-SjgrGUxo/s1600-h/HPIM2748%5B5%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM2748" border="0" alt="HPIM2748" src="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S9sS1hjO2RI/AAAAAAAALlk/6DiIiqhdXf8/HPIM2748_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="244" height="184" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Postanowiłem zbadać miejsce zbrodni i porozmawiać z łabędziami. Z zapałem zabrałem się za śledztwo.&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S9sS2ajAIbI/AAAAAAAALlo/DnBDvMHCilg/s1600-h/HPIM2750%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM2750" border="0" alt="HPIM2750" src="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S9sS3c7UHDI/AAAAAAAALls/PC97TPpUoTQ/HPIM2750_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="184" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Zbadałem ślady i zagadnąłem kilka łabędzi. Konwersacja szła nam słabo. Najpierw usiłowały mi wmówić, że nie mogą ze mną rozmawiać, bo ludzie nazywają je nieme i już myślałem, że będę musiał przekupić je chlebkiem, ale na szczęście znalazły się dwa, które niechętnie, ale zgodziły się porozmawiać po starej znajomości.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S9sS4BtClbI/AAAAAAAALlw/zZmnVB2Z4oQ/s1600-h/HPIM2749%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM2749" border="0" alt="HPIM2749" src="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S9sS46t2PZI/AAAAAAAALl0/8Y83EXb29fQ/HPIM2749_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="184" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Rozglądnęły się i zasyczały do mnie dyskretnie.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;- Daj spokój z tym śledztwem, tu nie było żadnej zbrodni, to tylko walka o władzę.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S9sS5bCqrII/AAAAAAAALl4/mxz3xYIeYko/s1600-h/HPIM1917%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM1917" border="0" alt="HPIM1917" src="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S9sS5y-vccI/AAAAAAAALl8/gEkKrBrbUis/HPIM1917_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="183" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-3357206519252241008?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/3357206519252241008/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=3357206519252241008&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/3357206519252241008'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/3357206519252241008'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2010/04/psie-sledztwo.html' title='Psie śledztwo'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S9sS1hjO2RI/AAAAAAAALlk/6DiIiqhdXf8/s72-c/HPIM2748_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-6706404180163957190</id><published>2010-04-21T21:59:00.001+02:00</published><updated>2010-04-21T21:59:13.608+02:00</updated><title type='text'>Jeszcze trochę wiosny</title><content type='html'>&lt;p&gt;Teraz każdy spacer to przyjemność, bo co krok coś nowego zakwita, jakiś nowy ptak przelatuje i tyle wspaniałych zapachów (psich też). Można poleżeć na trawie, chociaż ja, oprócz biegania, najbardziej lubię siedzenie na ławce w parku. Szkoda tylko, że tak rzadko udaje mi się to robić.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Najczęściej podczas spacerów wybieramy moją ulubioną ścieżkę,&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S89Y4q_SbOI/AAAAAAAALkY/Eu0r42G-1kU/s1600-h/HPIM2502%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM2502" border="0" alt="HPIM2502" src="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S89Y5U9LYnI/AAAAAAAALkc/lHYe1pXsphQ/HPIM2502_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="184" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;a przy tej ścieżce, kwitnie wiele kwiatów.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S89Y6MnRnpI/AAAAAAAALkg/xGsGvYzS2sI/s1600-h/HPIM2499%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM2499" border="0" alt="HPIM2499" src="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S89Y6u-T-dI/AAAAAAAALkk/IR-KaxvQmE8/HPIM2499_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="183" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S89Y7VL3TII/AAAAAAAALko/UtCfJehjJH0/s1600-h/HPIM2500%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM2500" border="0" alt="HPIM2500" src="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S89Y8O5uKGI/AAAAAAAALks/j0z0x9g2cUM/HPIM2500_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="183" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S89Y8m9C9KI/AAAAAAAALkw/27YNkaxnfBQ/s1600-h/HPIM2530%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM2530" border="0" alt="HPIM2530" src="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S89Y90Lb-2I/AAAAAAAALk4/keqLn4m2ldI/HPIM2530_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="184" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S89Y-u9Bv8I/AAAAAAAALk8/DQCthgsMN4Q/s1600-h/HPIM2545%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM2545" border="0" alt="HPIM2545" src="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S89Y_Slwo7I/AAAAAAAALlA/Dd-fRN9TAdY/HPIM2545_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="183" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S89ZAVvqHZI/AAAAAAAALlE/3ZScYVCzEjk/s1600-h/HPIM2532%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM2532" border="0" alt="HPIM2532" src="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S89ZAwTdu0I/AAAAAAAALlI/wxcN-ktRzJg/HPIM2532_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="184" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S89ZBgsUUZI/AAAAAAAALlM/kZikO7KTUHQ/s1600-h/HPIM2534%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM2534" border="0" alt="HPIM2534" src="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S89ZCd7ultI/AAAAAAAALlQ/MACDpb1gW94/HPIM2534_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="184" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;a to mój kolega, który najbardziej lubi obgryzać patyki.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S89ZDSSnm2I/AAAAAAAALlU/ebplZ0GhbVs/s1600-h/HPIM2537a%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM2537a" border="0" alt="HPIM2537a" src="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S89ZEKDM1BI/AAAAAAAALlY/bMmQoL43NTw/HPIM2537a_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="183" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W czasie, kiedy on znęca się nad patykami, ja mogę przeszukiwać okolicę, poczytać psie gazety, a potem streszczam mu&amp;#160; w drodze powrotnej.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-6706404180163957190?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/6706404180163957190/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=6706404180163957190&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6706404180163957190'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6706404180163957190'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2010/04/jeszcze-troche-wiosny.html' title='Jeszcze trochę wiosny'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S89Y5U9LYnI/AAAAAAAALkc/lHYe1pXsphQ/s72-c/HPIM2502_thumb.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-5319253311389518437</id><published>2010-04-09T00:30:00.001+02:00</published><updated>2010-04-09T00:30:57.402+02:00</updated><title type='text'>Zimowe wspomnienia</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;   &lt;p&gt;     &lt;p&gt;Tej zimy na spacerki zabieraliśmy kumpla, albo kolegę.&lt;/p&gt;      &lt;p&gt;Kolegę spotkało to co mnie rok wcześniej, więc gdy zostawał sam, zabieraliśmy go na spacer, żeby choć trochę poprawić mu nastrój. &lt;/p&gt;      &lt;p&gt;Kumpel zaś został uziemiony w domu, bo jego pani złamała nogę, a reszta rodziny nie zawsze miała czas, żeby z nim wyjść.&lt;/p&gt;      &lt;p&gt;Na początku obawiałem się, że będę musiał grzecznie chodzić za nimi i robić za cień, ale było wspaniale, a nawet śmiesznie.&lt;/p&gt;      &lt;p&gt;W dzień chodziliśmy często na jednej smyczy i musieliśmy uważać, żeby się nie zaplątać koło drzewa, albo jej nie wywrócić. Pozwalała nam czytać psie gazetki i oglądać się za dziewczynami, a do tego chodziliśmy naszym szybkim spacerowym krokiem, co bardzo lubię.&lt;/p&gt;      &lt;p&gt;Wieczorem mogliśmy pobiegać, chociaż na wstępie zapowiedziała, że nie wolno się oddalać i robić głupot. Bardzo lubimy jak nas chwali, więc postanowiliśmy, że pokażemy jak dobrze ułożonymi psami jesteśmy. Nie daliśmy się nawet sprowokować rozbrykanym szczeniakom spotkanym w parku, co było trudne, bo bardzo chętnie ustawiłbym je do pionu.&lt;/p&gt;      &lt;p&gt;Bywało też wesoło na spacerkach. No przynajmniej dla nas.&lt;/p&gt;      &lt;p&gt;Pewnego razu szliśmy sobie na smyczy ścieżką, a tu z przeciwka idzie nasz wróg z panem. Zdenerwowała się, bo wie jak go nie lubimy, a moja smycz nie jest przewidziana na możliwości mojego kumpla. Szybko uzgodniliśmy strategię i postanowiliśmy uspokoić ją, żeby nie popsuła nam zabawy. Szliśmy więc jak trusie koło nogi nie zwracając uwagi na ujadającego Fafika (tak go przezywamy mimo, że dokładnie wiemy jak ma na imię). &lt;/p&gt;      &lt;p&gt;Zbliżał się do nas i zdawało się, że nas pożre na śniadanie, a my nic. Za to w momencie kiedy nas mijał, zawarczeliśmy strasznie. Fafik majtnął z przestrachu kozła, wylądował za panem i ze skomleniem w przysiadach popędził do przodu.&lt;/p&gt;      &lt;p&gt;Śmialiśmy się do końca spaceru. &lt;/p&gt;      &lt;p&gt;Wprawdzie zrobiła nam reprymendę, ale bardziej na pokaz, bo ona też go nie lubi.&lt;/p&gt;      &lt;p&gt;W zimie było fajnie, ale cieszę się, że już przyszłą wiosna.&lt;/p&gt;      &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S75ZHfLFF9I/AAAAAAAALkQ/Bq4RR7SledA/s1600-h/HPIM2257%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM2257" border="0" alt="HPIM2257" src="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S75ZH8C5wQI/AAAAAAAALkU/q0wSwH4NIFU/HPIM2257_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" height="196" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-5319253311389518437?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/5319253311389518437/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=5319253311389518437&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/5319253311389518437'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/5319253311389518437'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2010/04/zimowe-wspomnienia.html' title='Zimowe wspomnienia'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S75ZH8C5wQI/AAAAAAAALkU/q0wSwH4NIFU/s72-c/HPIM2257_thumb.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-4790966167962106512</id><published>2010-04-05T15:25:00.001+02:00</published><updated>2010-04-05T15:25:47.993+02:00</updated><title type='text'>Wielkanoc</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;   &lt;p&gt;Lubię święta, chociaż w okresie przedświątecznym robi w domu rewolucję i nie ma dla mnie czasu. No ale za to w święta chodzimy na długie spacery, bawimy się i oczywiście zawsze uda mi się dostać jakiś przysmak. Wprawdzie mówi, że ciasta i wędliny nie są dla piesków, ale jak się dobrze ustawić, to zawsze coś spadnie i można spróbować.&lt;/p&gt;    &lt;p&gt;W Wielką Sobotę pilnowałem pakowania koszyka. Sprawdzałem, czy wszystko włożyła i czy ładnie jest ułożone. Oczywiście &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S7nkwPmh8MI/AAAAAAAALj4/zddMaZxWnus/s1600-h/HPIM2408%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-top: 0px; margin-right: 0px; border-right: 0px" title="HPIM2408" border="0" alt="HPIM2408" align="left" src="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S7nkwfMi0KI/AAAAAAAALj8/tqBJs0GhoPU/HPIM2408_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="220" height="165" /&gt;&lt;/a&gt;sprawdziłem, czy po drodze nie zgubi zawartości. &lt;/p&gt;    &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;    &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;    &lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;    &lt;p&gt;Inspekcja wypadła pomyślnie, więc pozostało mi czekanie na Wielkanocne śniadanie. &lt;/p&gt;    &lt;p&gt;Najmniej smakowały mi jajka. To jednak nie jest moje ulubione jedzonko, ale za to szyneczka, kiełbaska i ciasta były wspaniałe. &lt;/p&gt;    &lt;p&gt;Po takim obżarstwie, skorzystaliśmy z pięknej pogody i jak większość ludzi, poszliśmy na długi spacer. Ona jak zwykle zabrała aparat, a wtedy do moich obowiązków należy wyszukiwanie kwiatków, krzaczków, lub żyjątek odpowiednich do fotografowania.&lt;/p&gt;    &lt;p&gt;Teraz nie ma z tym problemu, bo co kawałek coś zaczyna kwitnąć. Wprawdzie to bardzo spowalnia spacer, ale nigdzie nam się nie spieszyło. &lt;/p&gt;    &lt;p&gt;Było trochę przy tym szukaniu śmiechu, bo myszkując za najładniejszymi fiołkami, złapałem na brodę liścia. Oczywiście musiała to też uwiecznić. &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S7nkw9Ct6KI/AAAAAAAALkA/ZIsZ6W48HxA/s1600-h/HPIM2453a%5B7%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: block; float: none; margin-left: auto; border-top: 0px; margin-right: auto; border-right: 0px" title="HPIM2453a" border="0" alt="HPIM2453a" src="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S7nkxY7vicI/AAAAAAAALkE/DEICReQeBKo/HPIM2453a_thumb%5B5%5D.jpg?imgmax=800" width="244" height="176" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p&gt;Zrobiliśmy dużo zdjęć i nawet mały deszczyk w drugi dzień Świąt nam w tym nie przeszkodził.&lt;/p&gt; &lt;/blockquote&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S7nkz4rBWTI/AAAAAAAALkI/Di-rMbpqOno/s1600-h/wiosna2010%5B3%5D.gif"&gt;&lt;img style="display: block; float: none; margin-left: auto; margin-right: auto" title="wiosna2010" alt="wiosna2010" src="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S7nk2s9hQ3I/AAAAAAAALkM/KNcHS7Qvc6E/wiosna2010_thumb%5B1%5D.gif?imgmax=800" width="240" height="179" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-4790966167962106512?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/4790966167962106512/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=4790966167962106512&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/4790966167962106512'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/4790966167962106512'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2010/04/wielkanoc.html' title='Wielkanoc'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S7nkwfMi0KI/AAAAAAAALj8/tqBJs0GhoPU/s72-c/HPIM2408_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-2880073827533601795</id><published>2010-04-04T14:48:00.001+02:00</published><updated>2010-04-04T14:48:27.065+02:00</updated><title type='text'>wesołych swiąt!!</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;   &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S7iKlRpi2FI/AAAAAAAALjA/v3IC3wf5jjE/s1600-h/wielkanoc%20lolka%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="wielkanoc lolka" border="0" alt="wielkanoc lolka" src="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S7iKmaO2lNI/AAAAAAAALjE/J1DvEaNITaY/wielkanoc%20lolka_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="402" height="302" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-2880073827533601795?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/2880073827533601795/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=2880073827533601795&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/2880073827533601795'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/2880073827533601795'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2010/04/wesoych-swiat.html' title='wesołych swiąt!!'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/S7iKmaO2lNI/AAAAAAAALjE/J1DvEaNITaY/s72-c/wielkanoc%20lolka_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-6619236114341910913</id><published>2010-03-28T20:12:00.003+02:00</published><updated>2010-03-28T20:45:13.681+02:00</updated><title type='text'>Wiosna</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/S6-i8oq8R3I/AAAAAAAALiE/2AjaqmPPr7U/s1600/HPIM2325.jpg"&gt;&lt;img style="float: right; margin: 0pt 0pt 10px 10px; cursor: pointer; width: 200px; height: 149px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/S6-i8oq8R3I/AAAAAAAALiE/2AjaqmPPr7U/s200/HPIM2325.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5453756836362340210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I znowu przyszła wiosna, czas więc obudzić się z zimowego snu.&lt;br /&gt;Wprawdzie przyroda jeszcze mało ukazuje tej wiosny, ale za to w parku nagle zrobiło się bardzo tłoczno od spacerowiczów, biegaczy, rolkarzy, rowerzystów i straży miejskiej.&lt;br /&gt;Nawet jakby piesków przybyło, nie wiem gdzie podziewały się podczas zimy, może wychodziły tylko przed blok.&lt;br /&gt;Na szczęście uporządkowano już park po zimie i zniknęła większość mało chwalebnych pamiątek pozostawionych przez moje koleżanki i kolegów.&lt;br /&gt;Odkąd zrobiło się ciepło, straż miejska zaczęła codziennie nawiedzać park i nie można już tak jak w zimie poszaleć z kumplami.&lt;br /&gt;Ciekawe czy kiedyś zrobią park dla piesków, gdzie mogłyby się wybiegać podczas spacerów. Przecież każdy pies potrzebuje ruchu, bo gdy się wybiega to jest szczęśliwy i w domu na swoim posłaniu może odpoczywać i wspominać spacerowe szaleństwa.&lt;br /&gt;Ludzie chyba nie wiedzą co pieskom jest potrzebne.  Pełna miska to nie wszystko, chociaż jest wiele psów, którym tej miski brakuje. Wiem dobrze o tym, bo sam też bywałem głodny kiedyś dawno temu.&lt;br /&gt;Mam takie ciche marzenie, że kiedyś znowu wyjedziemy za miasto i będę mógł zobaczyć taki większy kawałek świata.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-6619236114341910913?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/6619236114341910913/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=6619236114341910913&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6619236114341910913'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6619236114341910913'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2010/03/wiosna.html' title='Wiosna'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/S6-i8oq8R3I/AAAAAAAALiE/2AjaqmPPr7U/s72-c/HPIM2325.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-7141424426540103410</id><published>2009-08-17T10:12:00.001+02:00</published><updated>2009-08-17T10:12:07.391+02:00</updated><title type='text'>festiwal pierogów</title><content type='html'>&lt;p&gt;Hura powiedziała, że zabierze mnie na festiwal pierogów. Wprawdzie nie wiem co to jest, ale brzmi bardzo smakowicie.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Podejrzewam, że jest to podobna impreza jak ta z chlebem. Tam dawali do spróbowania bardzo smaczne rzeczy, więc od razu byłem gotowy do drogi.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Pojechaliśmy tramwajem, którym bardzo lubię jeździć, a potem spacerkiem poszliśmy na Mały Rynek.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Pachniało pięknie, ale tłum ludzi był ogromny, a do tego występujący na estradzie zespół bardzo pięknie, ale bardzo głośno grał. Musiałem cały czas uważać, żeby mnie ktoś nie nadepnął.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Rozglądałem się ciekawie i grzecznie czekałem, gdy stała w kolejnych kolejkach po różne pierożki.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Na początku myślałem, że gdzieś przystaniemy z boku i od razu będziemy próbować, ale ona powiedziała, że zrobimy sobie ucztę w domu.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Miała rację, bo w ciszy domu (gdzie nikt mnie nie nadeptywał) te pierogi smakowały wspaniale.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SokQ0rB-lUI/AAAAAAAALd8/lwMSutfSxVE/s1600-h/pierogi%5B2%5D.gif"&gt;&lt;img style="display: inline" title="pierogi" alt="pierogi" src="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SokQ1q8czvI/AAAAAAAALeA/LgthiTLTCT4/pierogi_thumb.gif?imgmax=800" width="240" height="179" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Mam nadzieję, że znowu będzie jakaś godna odwiedzenia impreza. &lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-7141424426540103410?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/7141424426540103410/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=7141424426540103410&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/7141424426540103410'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/7141424426540103410'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2009/08/festiwal-pierogow.html' title='festiwal pierogów'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SokQ1q8czvI/AAAAAAAALeA/LgthiTLTCT4/s72-c/pierogi_thumb.gif?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-3544840753665440335</id><published>2009-07-25T23:02:00.001+02:00</published><updated>2009-07-25T23:02:33.973+02:00</updated><title type='text'>Wykopki</title><content type='html'>&lt;p&gt;W ostatnim tygodniu koło mojego domku jest straszny rumor. Jakaś koparka przekopuje moje ulubione miejsce zabaw.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/Smty0ZaRcZI/AAAAAAAALck/SpLfhMZswTg/s1600-h/HPIM1532%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM1532" border="0" alt="HPIM1532" src="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/Smty1D_aHqI/AAAAAAAALco/8Gy-ap-sprE/HPIM1532_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="185" height="139" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt; Mówiła, że jakieś rury wymieniają. No wymieniają, to niech wymieniają, ale dlaczego wykopali moje ulubione drzewko? Gdzie ja teraz będę… o przepraszam o takich rzeczach się nie pisze. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Codziennie rano po godzinie 6.00 budzi mnie koparka, chyba stanę się rannym ptaszkiem. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/Smty14BwZOI/AAAAAAAALcs/rGY8KdD0Y1c/s1600-h/HPIM1571%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM1571" border="0" alt="HPIM1571" src="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/Smty2jPeIWI/AAAAAAAALcw/Ju_0_XfB99o/HPIM1571_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="185" height="139" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt; Potem wyczekujemy kiedy będzie można przejść ścieżką, żeby wydostać się z domu i pójść na spacer. Dwa dni temu omal nie wpadłem do głębokiego rowu, bo wracając ze spaceru skręciłem w moją ulubioną ścieżkę, zapominając, że tam właśnie kopią. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/Smty3TwBKZI/AAAAAAAALc0/vvagETtvlNo/s1600-h/HPIM1574%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM1574" border="0" alt="HPIM1574" src="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/Smty3-M8sRI/AAAAAAAALc4/E9ooCvOjK_g/HPIM1574_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="185" height="139" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/Smty4tTNghI/AAAAAAAALc8/7eoYOKduK-Q/s1600-h/HPIM1555%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM1555" border="0" alt="HPIM1555" src="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/Smty5RNnNaI/AAAAAAAALdA/4VBkxU6SWuk/HPIM1555_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="185" height="139" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt; Mam nadzieję, że może niedługo już skończą i znowu będzie można spokojnie wyjść na balkon i pobiegać koło domu. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Teraz mogę tylko poleżeć na kanapie, albo posiedzieć przed komputerem.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/Smty5_GCe7I/AAAAAAAALdE/nqGRhXb0WJ4/s1600-h/HPIM1471%5B4%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="HPIM1471" border="0" alt="HPIM1471" src="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/Smty6MeSVeI/AAAAAAAALdI/h6buEjsZ4oM/HPIM1471_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800" width="205" height="154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-3544840753665440335?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/3544840753665440335/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=3544840753665440335&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/3544840753665440335'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/3544840753665440335'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2009/07/wykopki.html' title='Wykopki'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/Smty1D_aHqI/AAAAAAAALco/8Gy-ap-sprE/s72-c/HPIM1532_thumb%5B2%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-2037466456934830975</id><published>2009-06-13T00:20:00.001+02:00</published><updated>2009-06-13T00:20:36.783+02:00</updated><title type='text'>Internetowy spacerek</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;   &lt;p&gt;Wreszcie mam znowu dostęp do komputera i mogę powrócić do pisania.&lt;/p&gt;    &lt;p&gt;W międzyczasie było malowanie i przenosiny do innego pokoju. Niestety przez długi czas komputer stał tak wysoko, że nawet gdy podskoczyłem nie mogłem do niego się dostać. Potem był problem z Internetem, ale wreszcie mam swoje krzesełko przy komputerze i mogę buszować po Internecie.&lt;/p&gt;    &lt;p&gt;Na początek postanowiłem poszukać w sklepach internetowych psich przysmaków i sprawdzić jakie są modne fryzury. Przeszukując Internet natrafiłem na blogi przyjaciół piesków. Ucieszyłem się, bo tam na pewno znajdę wiadomości o moich kolegach, no ale chyba za wcześnie się ucieszyłem. Po wejściu znalazłem na kilku blogach po jednym wpisie, często z przed kilku lat, a do otwierania następnych zniechęciła mnie sonda. &lt;/p&gt;    &lt;p&gt;Tytuł brzmiał ”jak często wychodzisz z psem” a możliwe odpowiedzi to. &lt;/p&gt;    &lt;p&gt;Raz dziennie, dwa razy, więcej, raz na tydzień.&lt;/p&gt;    &lt;p&gt;No musi to być wyjątkowy miłośnik zwierząt, który wychodzi z psem raz na tydzień. &lt;/p&gt;    &lt;p&gt;Czy piesek nie ma swoich potrzeb? Czy nie musi pobiegać i poczytać wiadomości?&lt;/p&gt;    &lt;p&gt;Szybko zamknąłem tego bloga, bo mogła tam być też inna sonda np. jak często poświęcasz psu trochę uwagi, a możliwe odpowiedzi; raz na miesiąc, raz do roku, wcale. A tak się ładnie zaczynało, “kocham psy”. &lt;/p&gt;    &lt;p&gt;Na szczęście potem trafiłem do sklepu internetowego z psimi przysmakami i pokazałem jej jakie bardzo chętnie bym spróbował.&lt;/p&gt;    &lt;p&gt; Dobra wiadomość – obiecała kupić te przysmaki.&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-2037466456934830975?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/2037466456934830975/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=2037466456934830975&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/2037466456934830975'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/2037466456934830975'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2009/06/internetowy-spacerek.html' title='Internetowy spacerek'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-396934610690987959</id><published>2009-03-15T22:59:00.001+01:00</published><updated>2009-03-15T22:59:04.331+01:00</updated><title type='text'>Idzie wiosna</title><content type='html'>&lt;p&gt;Wszystko wskazuje na to, że wiosna się zbliża. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Po pierwsze kilka dni temu wykąpała mnie, a potem zaprowadziła do &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/Sb16FOFG1dI/AAAAAAAAJyw/opnNY2IObnk/s1600-h/HPIM0370a%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="HPIM0370a" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; border-right-width: 0px" height="223" alt="HPIM0370a" src="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/Sb16F4bPAJI/AAAAAAAAJy0/vHgElOD-5cA/HPIM0370a_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="204" align="left" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;fryzjera. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Nie byłem z tego zadowolony, bo bardzo nie lubię gdy mi wyszarpują futerko i golą mnie z przodu i tyło na łyso. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;No jedyna pociecha, że po tym zabiegu wszyscy “ochają , achają”&amp;#160; i jestem najważniejszy na świecie. Wprawdzie część psów śmieje sie z mojej nowej fryzury, ale to ta część, która nigdy nie bywa u fryzjera.&amp;#160; Wmawiam sobie, że mi zazdroszczą, bo jakoś muszę się pocieszyć.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;A drugą oznaką nadchodzącej wiosny są coraz&amp;#160; dłużs&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/Sb16GYuNB0I/AAAAAAAAJy4/1QuKkc877Bo/s1600-h/HPIM0405%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="HPIM0405" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; border-right-width: 0px" height="183" alt="HPIM0405" src="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/Sb16HFB9iQI/AAAAAAAAJy8/LABuwbd4oq0/HPIM0405_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="244" align="right" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;ze spacery.&amp;#160; Dzisiaj poszliśmy bulwarami aż pod Wawel, to prawie dwugodzinny spacer. Wprawdzie pogoda nie była najlepsza, bo trochę siąpiło, ale i tak spacer był wspaniały. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Po drodze spotkałem dwie dziewczyny, z którymi bardzo chętnie pobawiłbym się, niestety na bieganie nie było szans, bo ludzi i rowerów było bardzo dużo. Może spotkam je następnym razem.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Spotkałem też jednego dużego futrzastego chłopaka, który zaczął mnie obwąchiwać z każdej strony. Trochę już strach mnie obleciał, zastanawiałem się co dalej robić i znowu okazało się, że ona jest niezastąpiona. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Złapała krócej smycz i dobitnym głosem powiedziała “spokój, zostaw”. W pierwszej chwili pomyślałem, że zwariowała i do kogo ona to mówi, bo ja nie mam zamiaru zaczepiać tego włochacza, a tu stał się cud. Włochacz zatrzymał się i odstąpił o krok, a&amp;#160; jego pańcia gwałtownie zaczeła go wołać. Mogłem odejść z godnością rzucając za siebie spojrzenie prawie zwycięzcy.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Mam nadzieję na następne takie fajne spacery&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/Sb16I-07hnI/AAAAAAAAJzA/53nlOV3xRao/s1600-h/HPIM0411%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="HPIM0411" style="border-top-width: 0px; display: block; border-left-width: 0px; float: none; border-bottom-width: 0px; margin-left: auto; margin-right: auto; border-right-width: 0px" height="183" alt="HPIM0411" src="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/Sb16J1vrfZI/AAAAAAAAJzE/iQ6RSqAFa3E/HPIM0411_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="244" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-396934610690987959?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/396934610690987959/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=396934610690987959&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/396934610690987959'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/396934610690987959'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2009/03/idzie-wiosna.html' title='Idzie wiosna'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/Sb16F4bPAJI/AAAAAAAAJy0/vHgElOD-5cA/s72-c/HPIM0370a_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-3024272104811062121</id><published>2009-02-20T11:05:00.001+01:00</published><updated>2009-02-20T11:05:59.529+01:00</updated><title type='text'>Bura</title><content type='html'>&lt;p&gt;Jestem smutnym pieskiem, bo strasznie na mnie nakrzyczała. No ja nie wiem, czy to była tylko moja wina. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Poszliśmy rano na spacer, ale przez padający śnieg i wiejący wiatr raczej krótki. Mogłem tylko z daleka popatrzyć na psie gazety i na bieganie też nie było szans. Po wyjściu z parku poszła jeszcze do budki po zakupy, a mnie jak co dzień zostawiła przed budką. Trochę te zakupy trwały, bo w budce było kilkoro ludzi, więc po przeczytaniu wiadomości koło budki postanowiłem szybko pobiec do najlepszej w okolicy psiej gazety. Wydawało mi się, że zdążę wrócić pod dom, zanim dojdzie tam z zakupami. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Biegłem szybko na skróty i miałem szczęście nikogo przy gazecie nie było, a wiadomości były bardzo ciekawe. Już miałem wracać, gdy przybiegł taki czarny z zakręconym ogonem i warcząc przegonił mnie w zaspę śniegu. Usiadłem i postanowiłem go przeczekać, bo przebrnąć naokoło przez śnieg ciężko. Marzłem w tej zaspie, a on czytał i czytał. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Z daleka usłyszałem jej gwizdnięcie, ale nie mogłem się ruszyć, bo ten czarny stał mi na drodze. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;b&gt;Wreszcie po chyba długim czasie, znalazła mnie, odgoniła tego czarnego, zapięła smycz i całą drogę do domu musiałem słuchać jej wyrzutów. Nawet w wannie gdy roztapiała zaspy na moich łapach dalej gderała. Ale czy to moja wina, że ten czarny nie chciał mi zejść z drogi? Gdyby nie on, byłbym na czas pod domem&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-3024272104811062121?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/3024272104811062121/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=3024272104811062121&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/3024272104811062121'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/3024272104811062121'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2009/02/bura.html' title='Bura'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-6429122545504288283</id><published>2009-02-16T00:12:00.001+01:00</published><updated>2009-02-16T00:12:30.181+01:00</updated><title type='text'>Znowu zima</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;   &lt;p&gt;     &lt;blockquote&gt;       &lt;p&gt;Witaj Mała fajnie, że sie odezwałaś.U nas też zrobiła sie zima. Było już tak ładnie wiosennie, zielono i zakwitły kwiaty, aż tu nagle znowu zaczął sypać ten śnieg.&amp;#160; Sypał i sypał, a na balkonie robiły sie coraz większe zaspy. Chyba nie lubię tego śniegu.&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SZihPqEu0HI/AAAAAAAAJxU/ryKUajwOPgk/s1600-h/HPIM0200%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img title="HPIM0200" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="183" alt="HPIM0200" src="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SZihQWFev2I/AAAAAAAAJxY/99LqJGh5-D4/HPIM0200_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;        &lt;p&gt;Z daleka nawet ładnie wygląda i ma tę zaletę, że dokładnie widać, gdzie są psie gazety, ale jest zimny i strasznie lepi sie do futerka.&lt;/p&gt;        &lt;p&gt;Jest go tyle, ze muszę chodzić po ścieżkach, bo gdy zboczę, to tonę w śniegu. Potem gdy wracam ze spaceru jestem dwa razy cięższy, bo mam tyle brył lodowych na łapach brzuchu i mordce. Niestety jedyna metoda, żeby sie tego pozbyć, to kąpiel w ciepłej wodzie. &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SZihTnwcFRI/AAAAAAAAJxc/1zwIWpjEy8U/s1600-h/zimowylolek%5B2%5D.gif"&gt;&lt;img title="zimowylolek" style="display: inline" height="179" alt="zimowylolek" src="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SZihXOlFqBI/AAAAAAAAJxg/dsrAmiblOt4/zimowylolek_thumb.gif?imgmax=800" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;        &lt;p&gt;No i oczywiście znowu sypią chodniki tym czymś, co gryzie w łapki. &lt;/p&gt;        &lt;p&gt;Wieczorem siadamy przed telewizorem i sprawdzamy prognozę pogody, kiedy wreszcie zrobi się ciepło i ten śnieg zacznie się topić. &lt;/p&gt;        &lt;p&gt;&lt;a href="http://www.eset.com"&gt;&amp;#160;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-6429122545504288283?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/6429122545504288283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=6429122545504288283&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6429122545504288283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6429122545504288283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2009/02/znowu-zima.html' title='Znowu zima'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SZihQWFev2I/AAAAAAAAJxY/99LqJGh5-D4/s72-c/HPIM0200_thumb.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-7562794535810452268</id><published>2009-01-17T22:01:00.000+01:00</published><updated>2009-01-17T22:03:15.822+01:00</updated><title type='text'>nowa zabawka</title><content type='html'>&lt;p&gt;Ona chyba mnie jednak bardzo lubi, bo co jakiś czas dostaje wspaniałe smakołyki, albo zabawki. Pod choinkę dostałem pyszne ciastka i różową piszcząca małpkę. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ostatnio poszła na dłużej do sklepu i po powrocie wiedziałem, że coś mi przyniosła. Podskakiwałem, żeby jak najszybciej zobaczyć mój prezent i nagle usłyszałem piszczenie. Już wiedziałem, że będzie to piszcząca zabawka, ale jaka. Byle&amp;#160; tylko to nie była znowu jakaś różowa małpka, którą nie można rzucać.&amp;#160; Zaglądałem z każej strony i wreszcie zobaczyłem, jak odcina metkę od wspaniałej żółtej piszczącej piłeczki. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Gdy ją miał&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SXJHh83F5qI/AAAAAAAAJxI/l4n3yD_qexA/s1600-h/pileczka%5B3%5D.gif"&gt;&lt;img title="pileczka" style="display: inline; margin-left: 0px; margin-right: 0px" height="186" alt="pileczka" src="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SXJHklNhD4I/AAAAAAAAJxM/TrXhXLNiUPw/pileczka_thumb%5B1%5D.gif?imgmax=800" width="240" align="right" /&gt;&lt;/a&gt;em w pyszczku byłem szczęśliwy, bo piłeczka pieknie piszczy, jest miękka i można ją toczyc po podłodze. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Oczywiście od razu powiadomiłem wszystkich warkotem, że to jest moja i tylko moja zabawka. Śmiały się ze mnie, ale co mi tam.&amp;#160; Zabawka jest wspaniała. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Po godzinie zabawy, pomyślałem, że może jednak pozwolę jej się trochę pobawić, a może nie będzie samolubem i będziemy bawić się tą piłeczką razem. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;To była fajna zabawa. Przynosiłem jej piłeczkę pod nogi,&amp;#160; ona rzucała ją, a ja biegałem za nią jak szalony po całym mieszkaniu. &lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-7562794535810452268?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/7562794535810452268/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=7562794535810452268&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/7562794535810452268'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/7562794535810452268'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2009/01/nowa-zabawka.html' title='nowa zabawka'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SXJHklNhD4I/AAAAAAAAJxM/TrXhXLNiUPw/s72-c/pileczka_thumb%5B1%5D.gif?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-3157174732876126092</id><published>2009-01-12T14:20:00.000+01:00</published><updated>2009-01-12T14:21:02.273+01:00</updated><title type='text'>Bamboszek</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;blockquote&gt;&amp;#160;&lt;/blockquote&gt;  &lt;p&gt;W moim koszu na zabawki jest dużo różnych zabawek: są piszczące, są piłeczki, sznurek i pluszaki, ale moja ulubiona zabawka jest bamboszek. Kiedyś to był jeden z jej bamboszków, które wkładała zimą siedząc przy komputerze, ale odkąd jeden sie popruł, odziedziczyłem je w spadku. Bardzo lubie moje bamboszki. Można z nimi wymyślać różne zabawy, można go używać nawet jako podusz&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SWtDu7Jr9oI/AAAAAAAAJtY/p7cEFw2Fz68/s1600-h/HPIM9842%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="HPIM9842" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; border-right-width: 0px" height="244" alt="HPIM9842" src="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SWtDvY3QggI/AAAAAAAAJtc/LgC7bB5FkOI/HPIM9842_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="192" align="right" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;eczki. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;W domu jest druga para podobnych bamboszków i dobrze wiem, że te nie są do zabawy, ale gdy ktoś przyjdzie, lub siedza zajęte czymś i nie zwracają na mnie uwagi podkradam jeden z tej drugiej pary i staję z nim na środku pokoju. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wtedy zaczyna sie zabawa. Wszyscy rzucają się, aby odebrać mi buta, a ja czmycham do budki pod fotel i informuje wszystkich, że nie oddam zdobyczy. Podrzucają mi wtedy różne inne zabawki, ale ja twardo trzymam się&amp;#160; swego. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Jestem wtedy najważniejszy i nawet goście schodzą na dalszy plan.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Zabawa zawsze sie kończy gdy jej znudzi się juź patrzenie na wysiłki pozostałych. Wtedy każe mi przyjść i przynieść bamboszka. Oczywiście oddaję, bo nie chodziło mi o tego bamboszka, tylko, żeby wszyscy przypomnieli sobie, że ja też jestem w domu.&amp;#160; &lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-3157174732876126092?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/3157174732876126092/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=3157174732876126092&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/3157174732876126092'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/3157174732876126092'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2009/01/bamboszek.html' title='Bamboszek'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SWtDvY3QggI/AAAAAAAAJtc/LgC7bB5FkOI/s72-c/HPIM9842_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-4150981104506548855</id><published>2009-01-08T23:52:00.000+01:00</published><updated>2009-01-08T23:53:50.413+01:00</updated><title type='text'>łabędzi rozbójnik</title><content type='html'>&lt;p&gt;Za oknem mróz, Wisła powoli zamarza, trzeba więc pomóc biednym ptakom. Nosimy im od jesieni suchy chleb, ale na taką zimę to muszą dostać coś pożywnego, tak ona mówiła. Kupiła różne ziarna, bo jak mówi dla każdego coś smacznego. Ja tam z ziaren lubię tylko ryż, a i to w niewielkich ilościach. Mamy w kuchni różne pudełka w jednym jest słonecznik dla sikorek, w innych to już sam nie wiem co jest. Do kaczek chodzimy razem z moim kumplem, ale dzisiaj poszliśmy sami.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Na nasz widok kaczki wyskoczyły z wody na lód i ruszyły biegiem w nasza stronę.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Za kaczkami wygramolił się na lód młody łabędź i też przyczłapał do brzegu. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Zaczęła sypać im ziarno, a kaczki zabrały się do pałaszowania obiadku, ale niestety łabędzi młodzian znalazł sobie rozrywkę, zaczął zaczepiać kaczki, szczypał je, a nawet ciągnął za pióra, tak że się aż&amp;#160; przewracały. &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SWaD-Y4F7rI/AAAAAAAAJs4/BB09pm-otvg/s1600-h/HPIM9932%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img title="HPIM9932" style="border-top-width: 0px; display: inline; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="183" alt="HPIM9932" src="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SWaD_CcsGqI/AAAAAAAAJs8/tU8c56nNaO8/HPIM9932_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Myślałam, że jest głodny i chce odgonić te kaczki, od ziarna, ale on nie bardzo interesował się jedzeniem, a więcej zajmowało go podszczypywanie kaczek. A może one go czymś zdenerwowały?&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Tak po cichu powiem, że trochę to go rozumiem, bo jak mnie jakiś szczeniak zdenerwuje, to też go lekko uszczypnę, ale ile potem jest gadania.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-4150981104506548855?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/4150981104506548855/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=4150981104506548855&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/4150981104506548855'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/4150981104506548855'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2009/01/abdzi-rozbjnik.html' title='łabędzi rozbójnik'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SWaD_CcsGqI/AAAAAAAAJs8/tU8c56nNaO8/s72-c/HPIM9932_thumb.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-1848456203068932802</id><published>2009-01-06T01:09:00.000+01:00</published><updated>2009-01-06T01:10:29.345+01:00</updated><title type='text'>zimowe problemy</title><content type='html'>&lt;p&gt;&amp;#160;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Znowu przyszła zima, sypnął biały puszysty śnieg i cały park w&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SWKhcZSc7yI/AAAAAAAAJsY/-uqE6owKskA/s1600-h/HPIM9865%5B3%5D.jpg"&gt;&lt;img title="HPIM9865" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; margin-left: 0px; border-left: 0px; margin-right: 0px; border-bottom: 0px" height="183" alt="HPIM9865" src="http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SWKhdC6EzXI/AAAAAAAAJsc/Mx15xubhCCE/HPIM9865_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800" width="244" align="right" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; ygląda wspaniale. Fajnie jest biegać po tym śniegu, wsadzać nos w zaspy i biegać potem z zaspą na nosie. Dużo też czasu spędzam obserwując sikorki, które znalazły jadłodajnie na naszym balkonie. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Nawet wybaczam im poranną pobudkę, gdy stukają w okno domagając się następnej porcji słonecznika i orzechów. No wiem, że bez naszej stołówki ciężko byłoby im przetrwać zimę. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Sam na zimę obrosłem w pokaźne futro. Dobrze, ze zrezygnowała z wizyty u fryzjera, bo teraz jest mi ciepło, chociaż przezywa mnie od niedźwiadków. &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Jest niestety jedna rzecz, która mi się w zimie nie podoba i przez to nie wiem czy lubię zimę. Gdy tylko zrobiło się zimniej, chodniki posypane, czy polane są czymś strasznym, co gryzie po łapkach. Nie pomaga mycie i smarowanie łap, bo i tak bolą.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ludzie powymyślali różne rzeczy nawet ubranka dla psów o marnym futrze, a nie potrafią wymyślić żadnej ochrony na łapy. No to może , niech zmienią to coś czym posypują chodniki.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Hej ludzie, zwierzaki mają przez to chore łapy. &lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-1848456203068932802?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/1848456203068932802/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=1848456203068932802&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/1848456203068932802'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/1848456203068932802'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2009/01/zimowe-problemy.html' title='zimowe problemy'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SWKhdC6EzXI/AAAAAAAAJsc/Mx15xubhCCE/s72-c/HPIM9865_thumb%5B1%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-4205949922643977045</id><published>2009-01-01T22:25:00.001+01:00</published><updated>2009-01-01T22:25:58.487+01:00</updated><title type='text'>Wszystkiego co najlepsze w nowym 2009 roku</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SV0020wpBQI/AAAAAAAAJn0/BMv_jZhhRHg/s1600-h/nowy%20rok3%5B2%5D.jpg"&gt;&lt;img title="nowy rok3" style="border-right: 0px; border-top: 0px; display: inline; border-left: 0px; border-bottom: 0px" height="154" alt="nowy rok3" src="http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SV003ieunoI/AAAAAAAAJn4/h_Y1FVudxME/nowy%20rok3_thumb.jpg?imgmax=800" width="244" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Niech ten rok spełni nasze oczekiwania, a mnie doda ochoty do pisania.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-4205949922643977045?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/4205949922643977045/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=4205949922643977045&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/4205949922643977045'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/4205949922643977045'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2009/01/wszystkiego-co-najlepsze-w-nowym-2009.html' title='Wszystkiego co najlepsze w nowym 2009 roku'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_LGb2YiKpp0E/SV003ieunoI/AAAAAAAAJn4/h_Y1FVudxME/s72-c/nowy%20rok3_thumb.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-5143324616964757220</id><published>2008-05-04T22:13:00.003+02:00</published><updated>2008-05-04T22:23:26.384+02:00</updated><title type='text'>szalenstwa na trawie</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Ładna pogoda, nad Wisłą skosili już większość trawy i można swobodnie pobiegać po takiej dużej łące. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Dwa dni temu wybraliśmy się z moim kumplem na spacer. Najpierw pobiegaliśmy, a potem w ramach odpoczynku znalazłem sobie ładny patyk do gryzienie.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SB4ZeYLdUAI/AAAAAAAAF5g/DGxJPMA7hho/s1600-h/HPIM6900.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SB4ZeYLdUAI/AAAAAAAAF5g/DGxJPMA7hho/s200/HPIM6900.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5196619029709410306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Ten patyk to wymówka, a tak naprawdę to się zmęczyłem tym bieganiem.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Fajna zabawa takie obgryzanie patyka, ale tylko od czasu do czasu.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Mój kumpel jak zwykle przytachał ze sobą piłeczkę i domagał się gry w piłkę (dobrze, że nie ode mnie) . Rzucał piłeczkę raz do jednej, raz do drugiej, a one odkopywały mu podrzucając ją czubkiem buta wysoko. Przyglądałem się tej zabawie i w spokoju obgryzałem&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;patyk. Niestety po jakimś czasie znudziła im się ta zabawa i Rino zaczął czochrać się w trawie. Postanowiłem trochę go poustawiać. Biegałem naokoło niego i warczałem, ale on coś nie był już w nastroju do zabawy, bo się zdenerwował i na mnie fuknął. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Każdy z nas dostał reprymendę i obie przypomniały sobie, że trzeba nas tresować. Obie zabrały się do pracy z zapałem(dobrze, że nie za wielkim) . Musze przyznać, że trochę wrednie się zachowałem, bo gdy mój kumpel nie mógł przypomnieć sobie jak wykonać komendę „waruj” ja się popisywałem i zbierałem pochwały. Na szczęście to też je szybko znudziło, zapowiedziały tylko dalsze szkolenie, ale my z kumplem nie przejęliśmy się tym i już w zgodzie wracaliśmy do domu. Znając ich sklerozę, o szkoleniu przypomną sobie za jakiś bliżej nieokreślony czas.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-fde93fc51d1f0275" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v2.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3Dfde93fc51d1f0275%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331440193%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D6923F30776039FDF98020B83D619A945708A8A84.2AD00188C9240333685BCAB098F079394B3CFAF0%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Dfde93fc51d1f0275%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DqRHzFLIney89DLyC3e2oLfZ5N_Y&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v2.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3Dfde93fc51d1f0275%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331440193%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D6923F30776039FDF98020B83D619A945708A8A84.2AD00188C9240333685BCAB098F079394B3CFAF0%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Dfde93fc51d1f0275%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DqRHzFLIney89DLyC3e2oLfZ5N_Y&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-5143324616964757220?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=fde93fc51d1f0275&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/5143324616964757220/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=5143324616964757220&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/5143324616964757220'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/5143324616964757220'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/05/szalenstwa-na-trawie.html' title='szalenstwa na trawie'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SB4ZeYLdUAI/AAAAAAAAF5g/DGxJPMA7hho/s72-c/HPIM6900.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-6271930015254598288</id><published>2008-05-01T19:08:00.007+02:00</published><updated>2008-05-01T19:33:42.327+02:00</updated><title type='text'>pierwszomajowy "pochód"</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;W południe złapała smycz i zawołała, - Chodź idziemy na pochód.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Wprawdzie nie wiem co to pochód, ale smycz kolarzy mi się ze spacerem, więc&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SBn9voLdTtI/AAAAAAAAFzo/xWCuInB2pFY/s1600-h/HPIM6842.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SBn9voLdTtI/AAAAAAAAFzo/xWCuInB2pFY/s200/HPIM6842.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5195462639829733074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; podbiegłem w podskokach. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;W parku obie ścieżki zapchane rowerzystami i spacerującymi, na boisku też pełno ludzi, ale udało nam się jakoś przejść na nasza ścieżkę między drz&lt;st1:personname st="on"&gt;ewa&lt;/st1:personname&gt;mi, a potem na tą ulubioną nad Wisłą. Tu mogę sobie pobiegać, bo nikomu nie przeszkadzam. Naokoło bujna trawa i pełno mleczy pewnie jutro znikną, bo już zaczęli kosić trawniki. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Kiedy myślałem, że tradycyjnie skręcimy przy ulicy między bloki, założyła smycz&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SBn9I4LdTrI/AAAAAAAAFzY/ZX9ID6LbRyQ/s1600-h/HPIM6855.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SBn9I4LdTrI/AAAAAAAAFzY/ZX9ID6LbRyQ/s200/HPIM6855.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5195461974109802162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; i poszliśmy za Białuche. To tam, gdzie rośnie to drzewo magnoliowe. Bardzo lubię tam chodzić, ale tylko w południe, bo rano chodzą tam mało przyjazne psy. W pewnym momencie nie wiadomo skąd nadjechały trzy rowery i znalazłem się między nimi, ale zwolnili, &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;poczekali aż zejdę na bok. Ruszyliśmy dalej ścieżką między działkami i przez ogrodzenie podziwialiśmy kwitnące kwiaty. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Przecież psy też lubią kwiaty, ja codziennie wychodzę na balkon i oglądam nasze kwiatki.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Wąską, dzik&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SBn9Z4LdTsI/AAAAAAAAFzg/Kei7NjbLyq0/s1600-h/HPIM6861.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 212px; height: 157px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SBn9Z4LdTsI/AAAAAAAAFzg/Kei7NjbLyq0/s200/HPIM6861.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5195462266167578306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;ą ścieżką wyszliśmy na szeroką łąkę nad Wisłą i wtedy na niebie zobaczyliśmy jakiegoś drapieżnego ptaka polującego na myszy, czy inne nornice. Wisiał kilka metrów nad ziemią i wypatrywał zdobyczy. Po chwili przeleciał kilka metrów dalej i znowu zawisł. W pewnym momencie obniżył lot, przeleciał nad samą trawą, potem poderwał się i zniknął na drzewie. Pewnie znalazł obiad. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Wracałem do domu zmęczony, ale szczęśliwy. Na takie pochody mogę chodzić częściej.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SBn-G4LdTuI/AAAAAAAAFzw/BDTEwq1q_Y8/s1600-h/HPIM6864.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SBn-G4LdTuI/AAAAAAAAFzw/BDTEwq1q_Y8/s200/HPIM6864.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5195463039261691618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-6271930015254598288?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/6271930015254598288/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=6271930015254598288&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6271930015254598288'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6271930015254598288'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/05/pierwszomajowy-pochd.html' title='pierwszomajowy &quot;pochód&quot;'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SBn9voLdTtI/AAAAAAAAFzo/xWCuInB2pFY/s72-c/HPIM6842.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-1559591706388011400</id><published>2008-04-17T01:04:00.001+02:00</published><updated>2008-04-17T01:06:19.195+02:00</updated><title type='text'>Ulewa</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Bardzo lubię spacery, ale nie lubię deszczu. Dzisiaj wyszliśmy na południowy spacer i chociaż z nieba leciała lekka mżawka bardzo się ucieszyłem, bo wybrała moja ulubioną trasą. Niestety po kilku minutach deszcz zaczął się nasilać i moja nadzieja na długi spacer słabła z każdą chwilą. Wielkie krople spadały mi na grzbiet, a przecież mam teraz mało futerka. Miałem już dość deszczu i&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;spaceru. Zawróciłem, popatrzyłem na nią , a poni&lt;st1:personname st="on"&gt;ewa&lt;/st1:PersonName&gt;ż też była cała przemoknięta, zarządziła powrót do domu. Ruszyłem szybko, ale za sobą usłyszałem jej stanowcze „poczekaj”. Dlaczego ona nie może w takich sytuacjach przyspieszyć, przecież ten deszcz jest paskudny.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Zatrzymałem się na chwilę pod mostem, żeby przeczytać ważną wiadomość, ale przez to dogoniła mnie i zapięła smycz. Straciłem ostatnia szansę na szybkie dotarcie do domu i teraz już musiałem moknąć idąc jej tempem. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Dobrze, że do domu nie było już daleko. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-1559591706388011400?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/1559591706388011400/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=1559591706388011400&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/1559591706388011400'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/1559591706388011400'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/04/ulewa.html' title='Ulewa'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-4814550559228279396</id><published>2008-04-16T21:06:00.004+02:00</published><updated>2008-04-16T21:11:48.597+02:00</updated><title type='text'>wiosenne spotkanie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SAZOhjVaUNI/AAAAAAAAFdQ/gMdkHXpvr4g/s1600-h/HPIM6459.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SAZOhjVaUNI/AAAAAAAAFdQ/gMdkHXpvr4g/s200/HPIM6459.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189921958918770898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;W piękny wiosenny dzień wybraliśmy się z moim kumplem na długi południowy spacer. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Rino jak to on zabrał na spacer piłeczkę i po zejściu z głównej ścieżki na łączkę, zaczął się nią bawić. Oczywiście wyciągnęła aparat i zaczęła robić zdjęcia, kwiatkom, drzewom i Rinowi, wiec mogłem za&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SAZOvjVaUOI/AAAAAAAAFdY/I2foMJj_RA0/s1600-h/HPIM6463.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SAZOvjVaUOI/AAAAAAAAFdY/I2foMJj_RA0/s200/HPIM6463.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189922199436939490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;jąc się swoimi sprawami i sprawdzaniem terenu. &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;W pewnym momencie zobaczyłem nadbiegającą Nucię, to moja koleżanka. Rino też ja zobaczył i pognał do niej z piłeczka w pysku. Wreszcie się dowiedziałem po co nosi te piłeczki – on na te piłeczki podrywa dziewczyny. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Na początku Nucia, nie chciała z nami biegać i nawet piłeczka Rina ja nie zachęciła, ale po chwili namyśliła się i poszaleliśmy sobie, bo terenu do biegania było dużo. Szkoda tylko, że tak szybko musiała iść. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Niestety nie mieszka koło nas.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SAZO8jVaUPI/AAAAAAAAFdg/nGzg3AQwrvw/s1600-h/HPIM6464.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 149px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SAZO8jVaUPI/AAAAAAAAFdg/nGzg3AQwrvw/s200/HPIM6464.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189922422775238898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-4814550559228279396?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/4814550559228279396/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=4814550559228279396&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/4814550559228279396'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/4814550559228279396'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/04/wiosenne-spotkanie.html' title='wiosenne spotkanie'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SAZOhjVaUNI/AAAAAAAAFdQ/gMdkHXpvr4g/s72-c/HPIM6459.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-7589820658888270446</id><published>2008-04-10T19:48:00.004+02:00</published><updated>2008-04-10T20:08:44.279+02:00</updated><title type='text'>Wiosenna fryzura</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Coś już wczoraj przeczuwałem, bo po powrocie z wieczornego spaceru, wymyśliła sobie kąpiel z szamponami. Nie zwykłe mycie łap, tylko jakieś szaleństwa. Potem zaniosła mnie do pokoju i zaczęła się tortura czesania. Oczywiście jak to ona pstryknęła zdjęcie,&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;a potem zawinęła mnie w suche ręczniki i kazała leżeć. Nawet chętnie się zdrzemnąłem, bo siedziała obok i szalała w Internecie. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Rano na sp&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R_5T7JyijwI/AAAAAAAAE6s/uInJ30k5wG4/s1600-h/HPIM6311.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R_5T7JyijwI/AAAAAAAAE6s/uInJ30k5wG4/s200/HPIM6311.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5187676096482676482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;acerze znowu zrobiła zdjęcie, ale nie zwracałem na to uwagi, bo ona bez przerwy lata z aparatem.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;W południe wzięła smycz i powiedziała idziemy na spacer. Ucieszyłem się jak głupi. Biegłem radośnie, aż nagle znalazłem się przed salonem piękności dla piesków. Chciałem zawrócić, ale trzymała mocno smycz, do tego za drzwiami witały mnie radośnie trzy spanielkowe dziewczyny. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Zostawiła mnie na tym stole, porozmawiała chwilę z panią od psich fryzur i poszła sobie, a ja zostałem sam z tymi grzebieniami i maszynkami. Po wytarganiu mi większości futra, wygoleniu, obcięciu pazurków i usunięciu jednego kleszcza był koniec tortur. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Zostałem zamknięty w klatce i czekałem aż raczy przyjść po mnie. Na szczęście nie trwało to długo, a w domu czekały na mnie przysmaki i pyszna kość.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Ale chyba i tak nie polubię tych zabiegów . &lt;/p&gt;  &lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-5063d69b54c08d21" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v24.nonxt8.googlevideo.com/videoplayback?id%3D5063d69b54c08d21%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331440193%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D2C1D4B8330E1969011DB6F906021FAEBBB785889.AFB4F6445CC56BADB23BE1AECE666EB0B4E2F44%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D5063d69b54c08d21%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D9k9-7vVPK65r2K8UaT-A3ra78ws&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v24.nonxt8.googlevideo.com/videoplayback?id%3D5063d69b54c08d21%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331440193%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D2C1D4B8330E1969011DB6F906021FAEBBB785889.AFB4F6445CC56BADB23BE1AECE666EB0B4E2F44%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D5063d69b54c08d21%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D9k9-7vVPK65r2K8UaT-A3ra78ws&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-7589820658888270446?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=5063d69b54c08d21&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/7589820658888270446/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=7589820658888270446&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/7589820658888270446'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/7589820658888270446'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/04/wiosenna-fryzura.html' title='Wiosenna fryzura'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R_5T7JyijwI/AAAAAAAAE6s/uInJ30k5wG4/s72-c/HPIM6311.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-5706332828936228079</id><published>2008-04-08T17:25:00.003+02:00</published><updated>2008-04-08T17:37:33.224+02:00</updated><title type='text'>W poszukiwaniu wiosny</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Odkąd zro&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R_uQUAf52sI/AAAAAAAAE4E/aMaCCu7dIM8/s1600-h/HPIM6184.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R_uQUAf52sI/AAAAAAAAE4E/aMaCCu7dIM8/s200/HPIM6184.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5186898069252856514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;biło się trochę cieplej biegamy na dłuższe spacery, bo ona z aparatem szuka najmniejszych oznak wiosny.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Pstryka na lewo i prawo, przez co mam więcej czasu na czytanie wiadomości&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;pozostawionych przez inne pieski. Biega po różnych chaszczach, a przecież wiosnę widać wszędzie dookoła. Ptaki śpi&lt;st1:personname st="on"&gt;ewa&lt;/st1:personname&gt;ją, wiją gniazda, a moja ulubiona ścieżka stała się zielona i pełno wkoło kwiatów. No ja&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R_uQ3wf52tI/AAAAAAAAE4M/xY42Vj93GJ4/s1600-h/HPIM6259.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R_uQ3wf52tI/AAAAAAAAE4M/xY42Vj93GJ4/s200/HPIM6259.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5186898683433179858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; już nie wiem, co ona jeszcze chce zobaczyć, żeby uwierzyć, że wiosna przyszła, może napis „wiosna”&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Dzisiaj pobiegliśmy, zobaczyć w pełnym rozkwicie magnoliowe drzewo. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Stałem sobie na ścieżce i czekałem, a ona łaziła po pokrzywach i pstrykała zdjęcie za zdjęciem. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;A może lepiej nie będę jej mówił, że wiosna przyszła, niech dalej szuka, bo bardzo lubię spacery.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-5706332828936228079?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/5706332828936228079/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=5706332828936228079&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/5706332828936228079'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/5706332828936228079'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/04/w-poszukiwaniu-wiosny.html' title='W poszukiwaniu wiosny'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R_uQUAf52sI/AAAAAAAAE4E/aMaCCu7dIM8/s72-c/HPIM6184.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-5406803467459200393</id><published>2008-03-31T16:00:00.001+02:00</published><updated>2008-03-31T16:04:37.651+02:00</updated><title type='text'>Przekupstwo</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Dzisiaj nie popisałem się. Wychodząc ze śmieciami do śmietnika zostawiła otwarte drzwi i ja mam wtedy siedzieć w przedpokoju i pilnować. Dzisiaj jednak pobiegłem do pokoju na chwilkę i zapomniałem o obowiązkach. Po chwili wróciła i strasznie się zdenerwowała.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Przybiegłem szybko i starałem się naprawić błąd, ale ona gderała dalej i powiedziała, że nie dostanę&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;obiadu &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;jeśli nie wywiązuję się ze swoich obowiązków.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Zmartwiłem się, bo byłem już trochę głodny, a właśnie sobie przypomniałem, że wczoraj był makaron z mięskiem na obiad, a to oznacza, że w lodówce nie ma żadnego gotowca i jeśli ona nie ugotuje, to pozostanie mi tylko sucha karma. Sucha karma jest dobra na przegryzkę, ale nie na obiad. Pobiegłem do pokoju, raz żeby jej zejść z oczu, a dwa, żeby się zastanowić jak ją przeprosić. Zrobiłem przegląd zabawek, bo pomyślałem, żeby jej jedną z nich podarować, ale po namyśle zostawiłem zabawki i poszedłem zrobić przegląd kości. Zabawka służy do zabawy, a ja mam karę, więc nie będzie się ze mną bawiła. Stanąłem nad swoim zasobem kości i zamyśliłem się, którą jej podarować. Najładniejsza jest ta największa i tą najbardziej lubię. Ciężko mi się z nią rozstać. Mój wybór padł na średnią kość. Jeśli ta nie spodoba się jej, to wtedy oddam swoją &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R_DvVwf52lI/AAAAAAAAE1Y/rnU43XxgGOg/s1600-h/HPIM5078.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R_DvVwf52lI/AAAAAAAAE1Y/rnU43XxgGOg/s200/HPIM5078.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5183906328178448978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;ulubioną. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Złapałem kość, pobiegłem do niej do kuchni i położyłem jej pod nogami. Odwróciła się popatrzyła na kość, na mnie i z groźną miną powiedziała, że żadne przekupstwo nie wchodzi w grę. Byłem załamany, ale nagle zobaczyłem śmiech w jej oczach. Pochyliła się poklepała mnie i powiedziała, że &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;jeszcze tym razem mi przebaczy. Po chwili z radością zobaczyłem, że zabiera się do gotowania mojego obiadku.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-5406803467459200393?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/5406803467459200393/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=5406803467459200393&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/5406803467459200393'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/5406803467459200393'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/03/przekupstwo.html' title='Przekupstwo'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R_DvVwf52lI/AAAAAAAAE1Y/rnU43XxgGOg/s72-c/HPIM5078.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-679890151579231124</id><published>2008-03-24T18:21:00.005+01:00</published><updated>2008-03-24T18:25:13.478+01:00</updated><title type='text'>Święta</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R-fjRAf52FI/AAAAAAAAEv8/4UIqU4B9xvA/s1600-h/HPIM5989.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R-fjRAf52FI/AAAAAAAAEv8/4UIqU4B9xvA/s200/HPIM5989.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5181359777644140626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;Święta zaczęły się od przygotowania koszyka. Cały czas sprawdzałem co wkłada do koszyka i&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;czy o czymś nie zapomniała. Zrobiłem inspekcję i wszystko było, i kiełbaska i szynka i jajka, nawet babka i chleb. No było jeszcze kilka innych rzeczy, ale już mniej smacznych. Koszyk stał potem na stole i nie mogłem się doczekać kiedy będziemy próbowali tych przysmaków. Odkryłem miejsce, gdzie jest położony sernik i chodziłem go wąchać, bo pięknie pachniał. Na drugi dzień, po porannym spacerze zaczęły wykładać wszystkie&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R-fjbwf52GI/AAAAAAAAEwE/17ft_VCoBMc/s1600-h/HPIM5982.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R-fjbwf52GI/AAAAAAAAEwE/17ft_VCoBMc/s200/HPIM5982.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5181359962327734370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; rzeczy z koszyka na stół, i przygotowywać uroczyste śniadanie, w którym ja też brałem udział i próbowałem różnych przysmaków.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;W pierwszy dzień świąt była wspaniała pogoda, więc wybraliśmy się na dodatkowy długi spacer, chociaż w parku było tyle ludzi i piesków, że trudno było pobiegać, to jednak nad samą Wisłą&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;znalazło się miejsce na małą przebieżkę.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Wieczorem cieszyłem się już na następny dzień i obiecany spacer. Niestety, gdy rano podbiegłem do balkonu i zobaczyłem sypiący śnieg, cała chęć do spacerowania mi przeszłą. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Z konieczności spacery były krótsze, ale za to udało mi się namówić je do zabawy w domu. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Lubię święta&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R-fjswf52HI/AAAAAAAAEwM/dzV4k5BQnYk/s1600-h/HPIM6008.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R-fjswf52HI/AAAAAAAAEwM/dzV4k5BQnYk/s200/HPIM6008.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5181360254385510514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-679890151579231124?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/679890151579231124/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=679890151579231124&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/679890151579231124'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/679890151579231124'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/03/wita.html' title='Święta'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R-fjRAf52FI/AAAAAAAAEv8/4UIqU4B9xvA/s72-c/HPIM5989.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-5991306747588831428</id><published>2008-03-21T23:38:00.003+01:00</published><updated>2008-03-21T23:43:10.957+01:00</updated><title type='text'>Wielkanocne życzenia</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Wszystkim życzę wspaniałych Świąt&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;koszyka pełnego przysmaków&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R-Q5egf52EI/AAAAAAAAEvc/QtAOYKFVxeE/s1600-h/lolzkosz.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R-Q5egf52EI/AAAAAAAAEvc/QtAOYKFVxeE/s200/lolzkosz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5180328667665520706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;i długich świątecznych spacerów&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;w ciepłych promieniach słońca&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;a moim koleżankom i kolegom,&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;by z nimi też podzielono się tymi przysmakami.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-5991306747588831428?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/5991306747588831428/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=5991306747588831428&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/5991306747588831428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/5991306747588831428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/03/wielkanocne-yczenia.html' title='Wielkanocne życzenia'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R-Q5egf52EI/AAAAAAAAEvc/QtAOYKFVxeE/s72-c/lolzkosz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-3610923626217685852</id><published>2008-03-19T22:39:00.000+01:00</published><updated>2008-03-19T22:40:02.275+01:00</updated><title type='text'>Świąteczne przygotowania</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Ostatnio w domku wszyscy mówią tylko o przygotowaniach do świąt. Porządki i&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;zakupy, to dwa tematy o jakich rozmawiają. Mnie też udzieliła się ta atmosfera i pomagam jak umiem. Zaglądam za kanapy czy dobrze wysprzątane sprawdzam czy na balkonie dobrze kwiatki rosną, ale najbardziej lubię pomagać w kuchni.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Gdy zaczyna gotowanie i pieczenie, zajmuję miejsce na swoim dywaniku i czekam, bo przecież ktoś musi degustować to wszystko, a ja się do tego nadaję.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Ciekawe czy w tym roku będzie robiła pasztet, może jej podpowiem, bo pewnie zapomniała. W zeszłym roku był pyszny, tylko nie rozumiem, dlaczego zrobiła taki mały. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Najbardziej lubię, kiedy zaczyna przygotowywać koszyk. Tyle ciekawych rzeczy tam wkłada, a ja wszystko oglądam i tylko spróbować nie mogę. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Niestety przed tą przyjemną chwilą, czeka mnie jedna mniej przyjemna – kąpiel.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Rozumiem mycie łap po spacerze, bo pełno piachu i błota mam na łapach, ale te kąpiele w szamponie? A potem szarpanie szczotką futerka i suszenie suszarką. A na koniec, gdy futerko sterczy we wszystkie strony, usłyszę, że jestem za gruby.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Jedyna pociecha, że mam obiecane dodatkowe spacery.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-3610923626217685852?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/3610923626217685852/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=3610923626217685852&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/3610923626217685852'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/3610923626217685852'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/03/witeczne-przygotowania.html' title='Świąteczne przygotowania'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-2839030745317738474</id><published>2008-03-10T00:04:00.002+01:00</published><updated>2008-03-10T00:13:12.229+01:00</updated><title type='text'>Kolorowe liście</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Lubię jesień,&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R9RuPA5pX6I/AAAAAAAAEus/SWtOmowkmA0/s1600-h/HPIM3530.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R9RuPA5pX6I/AAAAAAAAEus/SWtOmowkmA0/s200/HPIM3530.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175883075974422434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; a właściwie te kolorowe szeleszczące pod łapami liście.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Kiedy jest pogoda i liście są suche biegam między drz&lt;st1:personname st="on"&gt;ewa&lt;/st1:personname&gt;mi&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;najszybciej jak umiem.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Ona też lubi, więc chodzimy tam gdzie jest dużo drzew i mogę sobie biegać do woli. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Udało mi się wśród liści spotkać jeża. Popatrzyliśmy sobie w oczy i każdy poszedł w swoją stronę. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Szkoda, że tak szybko liście zmieniają kolor.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Próbowałem namówić mojego kumpla do tej zabawy, ale marudził, że w tych liściach giną piłeczki, które przynosi sobie do zabawy. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Tłumaczę mu, że piłeczką można pobawić się w domu, a na spacerze najlepiej pobiegać. Jeśli musi za czymś gonić, to &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;za patykiem, bo jak zginie jeden, można znaleźć następny.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Ja tam wolę biegać sam, jakoś zabawa w bieganie za patykami mnie nie bardzo wciąga. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Kiedyś, znowu zachęcałem go do biegania po liściach, ale marudził nawet więcej&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R9Ruyw5pX7I/AAAAAAAAEu0/kOBfjQ9OtdM/s1600-h/HPIM3766.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R9Ruyw5pX7I/AAAAAAAAEu0/kOBfjQ9OtdM/s200/HPIM3766.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175883690154745778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; niż zwykle. Zdenerwował mnie trochę i już miałem zawarczeć na niego, gdy zobaczyłem, że nadbiega Gucia jego córeczka. Miała wtedy kilka miesięcy i mleczne ząbki, strasznie ostre, które wypróbowywała na nim. Stanąłem sobie z boku i patrzyłem, jak mała wbija mego marudzącego kumpla w kupę liści&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;i szczypie go gdzie popadnie. Dopiero po dłuższej chwili udało mu się uwolnić, a przechodząc koło mnie mruknął, że na następny raz to on już będzie biegał ze mną po tych liściach, byle daleko od tego zwariowanego szczeniaka.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-2839030745317738474?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/2839030745317738474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=2839030745317738474&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/2839030745317738474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/2839030745317738474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/03/kolorowe-licie.html' title='Kolorowe liście'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R9RuPA5pX6I/AAAAAAAAEus/SWtOmowkmA0/s72-c/HPIM3530.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-8147249416779438028</id><published>2008-03-08T15:41:00.003+01:00</published><updated>2008-03-08T15:45:38.749+01:00</updated><title type='text'>Dzień Kobiet</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R9KmRg5pX5I/AAAAAAAAEuk/B_zI_Pv4XYc/s1600-h/lol2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R9KmRg5pX5I/AAAAAAAAEuk/B_zI_Pv4XYc/s200/lol2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175381741621829522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wszystkim dziewczynom życzę, żeby miały święto przez cały rok.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-8147249416779438028?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/8147249416779438028/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=8147249416779438028&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/8147249416779438028'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/8147249416779438028'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/03/dzie-kobiet.html' title='Dzień Kobiet'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R9KmRg5pX5I/AAAAAAAAEuk/B_zI_Pv4XYc/s72-c/lol2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-8892513896973224441</id><published>2008-03-02T18:30:00.001+01:00</published><updated>2008-03-02T18:30:24.266+01:00</updated><title type='text'>Gra</title><content type='html'>&lt;p&gt;Co jakiś czas siadają przy stoje i coś tam robią, wcale nie zwracając na mnie uwagi.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;M&amp;#243;wią, że grają. Bardzo byłem ciekawy jak to wygląda i czy ja też m&amp;#243;głbym się przyłączyć do tej zabawy. Kilka razy usiłowałem wdrapać się&amp;#160; na kolana, ale zaraz mnie zesadzała na podłogę, bo twierdziła, że jej zasłaniam. No przecież z podłogi nic nie widać, czy ona tego nie rozumie?&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;a href="http://lh4.google.com/dankarol.danuta/R8rkKi-biDI/AAAAAAAAEss/WrNv9xvVfaU/HPIM4188%5B2%5D"&gt;&lt;img style="border-top-width: 0px; border-left-width: 0px; border-bottom-width: 0px; border-right-width: 0px" height="183" alt="HPIM4188" src="http://lh4.google.com/dankarol.danuta/R8rkLi-biEI/AAAAAAAAEs0/HjlwWpRjURE/HPIM4188_thumb" width="244" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Pewnego razu usłyszałem, że zamierzają znowu grać i postanowiłem być szybszy. Podbiegłem i wskoczyłem na puste krzesło, czekając aż zaczną. Przyszła popatrzyła na mnie i zaczęła sie śmiać, ale wreszcie zrozumiała i od tego dnia zawsze stawia dodatkowe krzesło dla mnie. Nawet jest nakryte moim ręcznikiem, bo obicie jest śliskie. Teraz zawsze mogę sobie tam wskoczyć, poprzygladać się jak układają jakieś kartoniki, a jak sie znudzę, mogę się zwinąć i zdrzemnąć albo przerwać grę włażąc na kolana . &lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-8892513896973224441?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/8892513896973224441/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=8892513896973224441&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/8892513896973224441'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/8892513896973224441'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/03/gra.html' title='Gra'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-638766007349768463</id><published>2008-02-28T21:33:00.003+01:00</published><updated>2008-02-28T21:39:46.513+01:00</updated><title type='text'>Dokarmianie</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Od jesieni d&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R8cbMYBL6wI/AAAAAAAAEsY/2xUEX6xhCtc/s1600-h/HPIM3385.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R8cbMYBL6wI/AAAAAAAAEsY/2xUEX6xhCtc/s200/HPIM3385.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5172132596478110466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;o wiosny, dość regularnie chodzimy karmić kaczki i łabędzie. Nosimy im chlebek pokrojony w kosteczkę i jakieś ziarno. Myślałem, że to niejadalne, ale te ptaki to lubią. Stoję sobie i obserwuję jak rzuca im te smakołyki, albo robi im zdjęcia. Niekiedy łabędzie na mnie syczą, ale na brzeg nie wychodzą, więc prawie jestem spokojny. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Za to kaczki i inne ptaki kręcą się po brzegu i parę razy musiałem się odsunąć, bo chciały mnie rozdeptać.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Jest tam taki mały kolorowy kaczorek, który jest moim ulubieńcem, bo jest odważny i tak śmiesznie przegan&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R8cb4oBL6xI/AAAAAAAAEsg/4JmmYOF4Peo/s1600-h/HPIM4239.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R8cb4oBL6xI/AAAAAAAAEsg/4JmmYOF4Peo/s200/HPIM4239.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5172133356687321874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;ia większe kaczki, i gołębie, a nawet raz widziałem jak łabędzia pogonił. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Kiedyś w zimie poszliśmy tam na spacer przed wieczorem, a on czekał na nas na ścieżce. Niestety nie mieliśmy nic dla niego i przykro mi się zrobiło, bo &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;on szedł za nami, albo podlatywał do nas. Pobiegliśmy szybko do domu i wróciliśmy z chlebkiem, ale kaczorka już nie było, pewnie głodny poszedł spać. Za to inne ptaki bardzo chętnie przyjęły dodatkowy chlebek. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Pewnej słonecznej niedzieli w południe wybraliśmy się dokarmić (bo rano zaspaliśmy), a tu nad Wisłą spotkaliśmy kilkanaście osób idących z chlebkiem dla ptaków. Postanowiła iść w inne miejsce, gdzie ich nikt nie karmi. Nie bardzo mi się to podobało, bo brzeg w tym miejscu jest wysoki, a ziemia była jakaś śliska. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Zostawiła mnie w połowie wału a sama zaczęła schodzić nad wodę. W pewnym momencie poślizgnęła się i zniknęła mi z oczu. Przeraziłem się, że wpadnie do tej brudnej Wisły, więc mimo zakazu pobiegłem za nią. Na szczęście zatrzymała się na takiej ziemnej półce, ale wysmarowała się w błocie pięknie.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Bardzo się ucieszyłem, gdy w drodze powrotnej powiedziała do mnie, że już nigdy tam nie pójdziemy.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-638766007349768463?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/638766007349768463/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=638766007349768463&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/638766007349768463'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/638766007349768463'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/02/dokarmianie.html' title='Dokarmianie'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R8cbMYBL6wI/AAAAAAAAEsY/2xUEX6xhCtc/s72-c/HPIM3385.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-2843578137394853962</id><published>2008-02-26T00:42:00.003+01:00</published><updated>2008-02-26T00:52:35.390+01:00</updated><title type='text'>Balkon</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R8NTwYBL6uI/AAAAAAAAEsI/xcl2fpNuKIo/s1600-h/lolek+na+balkonie.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R8NTwYBL6uI/AAAAAAAAEsI/xcl2fpNuKIo/s200/lolek+na+balkonie.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5171068887697713890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;W moim domku jest balkon. Na początku bałem się tam wychodzić, ale po jakimś czasie odkryłem, że przez szczebelki balkonu przechodzi tylko psia głowa, a cały pies się nie przeciśnie. Do ziemi też nie jest bardzo daleko. Polubiłem nawet ten balkon, bo można tam poleżeć na dywaniku, poprzyglądać się ludziom i różnym zwierzakom. Parę razy widziałem nawet jeża.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Na początku śmiała się z moich lęków i myślała, że boję się, bo jestem po ra&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R8NUGIBL6vI/AAAAAAAAEsQ/HRux2pr4x-E/s1600-h/HPIM2612.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R8NUGIBL6vI/AAAAAAAAEsQ/HRux2pr4x-E/s200/HPIM2612.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5171069261359868658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;z pierwszy na balkonie. Dopiero gdy poszliśmy z wizytą i tam był balkon zrozumiała, że boję się wysokości.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Przez drzwi widziałem, że z tego &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;balkonu jest daleko do ziemi i nie chciałem wyjść. Złapała mnie na ręce i wytaszczyła, bo ktoś na dole chciał mnie zobaczyć. Przecież mogliśmy zejść po schodach na dół a nie wyłazić na ten balkon. Na szczęście stała przed samymi drzwiami do pokoju, przeskoczyłem przez jej ramię i wylądowałem w pokoju. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Myślałem, że już będę miał spokój, ale mój skok wszystkich rozbawił i za jakiś czas znowu zostałem wyniesiony na balkon.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Niestety tym razem do drzwi było daleko. Zacząłem się trząść ze strachu, bo stała za blisko balustrady. Wtedy postawiła mnie na posadzce balkonu. Balkon był wąski a długi i do drzwi było tak daleko, dopadłem ściany i oparty o nią powoli zbliżałem się do upragnionych drzwi. Postanowiłem, że następnym razem złapię zębami za rękę a nie dam się wynieść. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Na szczęście domyśliła się co czuję i już nigdy więcej nie zmuszała mnie do wychodzenia na balkony.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-2843578137394853962?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/2843578137394853962/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=2843578137394853962&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/2843578137394853962'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/2843578137394853962'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/02/balkon.html' title='Balkon'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R8NTwYBL6uI/AAAAAAAAEsI/xcl2fpNuKIo/s72-c/lolek+na+balkonie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-8914044519024340614</id><published>2008-02-21T11:56:00.002+01:00</published><updated>2008-02-21T12:01:11.682+01:00</updated><title type='text'>Kość</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Dawno temu, niedługo po tym jak zamieszkałem w domku, przyniosła ze sklepu coś dziwnego. Obgotowała to i dał&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R71Zj4BL6pI/AAAAAAAAEq8/ajkydHUoBnA/s1600-h/HPIM2613.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px; height: 147px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R71Zj4BL6pI/AAAAAAAAEq8/ajkydHUoBnA/s200/HPIM2613.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5169386420158851730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;a mi. Nie bardzo wiedziałem co z tym zrobić, bo nigdy nic takiego nie widziałem. Było to twarde, jakoś dziwnie pachniało i raczej niewygodne do zabawy. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Usiłowała mnie przekonać, że to się je, ale to nie były jarzynki, ani serek. Powiedziała, że jest to kość i że wszystkie psy to jedzą. No chyba nie wszystkie, bo ja nigdy tego nie jadłem.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Postanowiłem to wykorzystać do zabawy. Niestety nikt nie chciał się ze mną bawić. Wymyśliłem więc taki śmieszny sposób zmuszenia ich do zabawy ze mną. Podchodziłem z tą&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R71Zu4BL6qI/AAAAAAAAErE/P5LkGoWDApk/s1600-h/HPIM2617.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R71Zu4BL6qI/AAAAAAAAErE/P5LkGoWDApk/s200/HPIM2617.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5169386609137412770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; kością kładłem koło ich nóg, a jak się schylały, albo chciały przesunąć nogą, przypadałem do kości i zawzięcie warczałem. Na początku trochę krzyczały na mnie, ale potem do nich dotarło, że to zabawa i mogliśmy się tak bawić cały dzień. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Dopiero chyba przy trzeciej kości odkryłem, że to naprawdę można przynajmniej częściowo zjeść, no ale wtedy już moje zęby były mocniejsze. &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-8914044519024340614?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/8914044519024340614/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=8914044519024340614&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/8914044519024340614'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/8914044519024340614'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/02/ko.html' title='Kość'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R71Zj4BL6pI/AAAAAAAAEq8/ajkydHUoBnA/s72-c/HPIM2613.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-8601203691948258184</id><published>2008-02-20T00:28:00.001+01:00</published><updated>2008-02-20T00:30:12.311+01:00</updated><title type='text'>Niewesołe wspomnienia</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Mam jednego zaciekłego wroga Bartka. Od samego początku mnie nie lubi, mimo, że nie dawałem mu żadnych powodów. Na nieszczęście chodzimy rano prawie w tym samym czasie na spacer. Pierwszy raz poszczypał mnie niedługo po tym jak zamieszkałem w moim domku. Postanowiłem go omijać i myślałem, że będzie spokój, ale kiedyś był w złym humorze i dopadł mnie gdy byłem na smyczy. Usiłowała uwolnić mnie od smyczy i jednocześnie złapać Bartka i prawie jej się udało. Niestety na to przyszedł jego pan i zamiast łapać Bartka złapał moją smycz i nagle znalazłem się nad ziemią zawieszony na smyczy. Widziałem jak złapała mocno Bartka za skórę i przytrzymała, jednocześnie krzyknęła na tego pana żeby mnie puścił i zajął się własnym psem.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Nie bardzo już pamiętam co jeszcze powiedziała, ale przez dłuższy czas był spokój. Bartek chodził na smyczy i tylko jak przechodziłem za ogrodzeniem jego domu, to wściekle na mnie wrzeszczał. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Nauczyłem się, że jeżeli zobaczyliśmy w parku Bartka bez smyczy, brałem nogi za pas i wybiegałem z parku. Poza parkiem byłem bezpieczny.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Niestety pewnego razu zobaczyliśmy Bartka a późno. Wyleciał zza krzaków prosto na mnie. Błyskawicznie odpięła smycz i krzyknęła uciekaj do domu.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Trochę mnie sparaliżował strach i biegłem za wolno. Dopadł mnie w paru susach.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Postanowiłem od razu się poddać i uniknąć w ten sposób jego wściekłego ataku. Niestety był w bardzo złym humorze i wcale nie zareagował na mój gest. Gdyby go nie ściągnęła ze mnie, pewnie zostałbym kaleką. Przytrzymała go mocno do czasu, aż jego pan przyszedł i zapiął go na smycz. Powiedziała temu panu co o nim myśli i pomogła mi dojść do domu.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;W domu umyła i opatrzyła mi zadrapania i posmarowała potłuczenia, a potem siedziała przy mnie pocieszając. Łapa mnie bolała&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;tak że nie mogłem na niej stanąć a do tego cały brzuch i łapę miałem sine. Na drugi dzień poszliśmy do lekarza, gdzie dostałem zastrzyk i lekarstwo. Przez tydzień byłem chory po tym napadzie.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Na szczęście Bartek chodzi teraz później na spacery, ale i tak zawsze jestem czujny i gdy go tylko z daleka zobaczę staram się zejść mu z drogi.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-8601203691948258184?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/8601203691948258184/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=8601203691948258184&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/8601203691948258184'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/8601203691948258184'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/02/niewesoe-wspomnienia.html' title='Niewesołe wspomnienia'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-25811179903281793</id><published>2008-02-19T00:47:00.003+01:00</published><updated>2008-02-19T00:50:47.594+01:00</updated><title type='text'>Malowanie</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Przytachały ze sklepu jakieś puszki wiaderka i powiedziały, że będą malowały.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Ucieszyłem &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R7oZUoBL6nI/AAAAAAAAEqo/iqazwoodgmI/s1600-h/pomocnik.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R7oZUoBL6nI/AAAAAAAAEqo/iqazwoodgmI/s200/pomocnik.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5168471364491537010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;się, bo znowu coś się będzie działo ciekawego. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Niestety zaczęły od zwinięcia mojego ulubionego dywanika. Potem zaczęły zdejmować różne rzeczy ze ścian i pakować, co bardzo mi się spodobało, bo mogłem te rzeczy wszystkie z bliska zobaczyć.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Potem powynosiły część mebli i zabrały się za mycie ścian. Postanowiłem im pomóc w pracy i polowałem na gąbkę. Gdy tylko była w moim zasięgu łapałem ją i nosiłem. Niestety nie jestem wysoki, więc ciężko mi było myć ściany, ale za to czyściłem parkiet.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Całkiem nie mogę pojąć, dlaczego nie były zadowolone. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Po myciu zaczęło się malowanie. Pomieszały farby z różnych puszek i poszły w ruch pędzle i wałki. Byłem bardzo pomocny, bo biegałem po pokoju i czatowałem na niepotrzebn&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R7oZkIBL6oI/AAAAAAAAEqw/nA2ey46e_Rc/s1600-h/pomal.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R7oZkIBL6oI/AAAAAAAAEqw/nA2ey46e_Rc/s200/pomal.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5168471630779509378" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;e w danej chwili pędzle.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Usiłowałem wypróbować wałek do malowania, ale był wysmarowany jakąś niesmaczną farbą. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Na początku to malowanie nawet mi się podobało, ale byłem szczęśliwy, że co jakiś czas robiły przerwę i wtedy biegliśmy na spacer. Po kilku dniach tych remontów, miałem już dość. Farby śmierdziały, kanapa była przykryta folią i nie było mojej ulubionej poduszeczki. Codziennie patrzyłem na nie z nadzieją, że może wyniosą te puszki i drabiny i wszystko wróci do normy. Upłynęło jeszcze kilka dni i wreszcie zabrały się za porządki i przesuwanie mebli. Radośnie pomagałem przy sprzątaniu i rozwijaniu dywaników. Zaglądałem w każdy kąt, czy wszędzie dobrze posprzątały i nie zostawiły gdzieś jakiejś puszki. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Niestety zauważyłem, że zapomniały jak przed tym malowaniem stały meble i postawiły je w innych miejscach.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Starałem się im to powiedzieć, ale nie słuchały mnie. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Przez ich sklerozę, mój materacyk wylądował w całkiem innym miejscu.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Przecież z tego miejsca nie będę widział, co się dzieje w mieszkaniu. Jedyna pociecha, że teraz mam blisko do komputera&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-25811179903281793?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/25811179903281793/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=25811179903281793&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/25811179903281793'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/25811179903281793'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/02/malowanie.html' title='Malowanie'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R7oZUoBL6nI/AAAAAAAAEqo/iqazwoodgmI/s72-c/pomocnik.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-600571021659315487</id><published>2008-02-18T16:36:00.000+01:00</published><updated>2008-02-18T16:37:30.392+01:00</updated><title type='text'>Fachowiec</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Zaczęły mówić coś o jakichś remontach. Nie bardzo wiedziałem o co im chodzi, ale postanowiłem poczekać co z tego gadania wyniknie. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Po paru dniach przyszedł jakiś pan zapowiadany przez nie jako fachowiec. Postanowiłem, że będę mu towarzyszył przy pracy i przy okazji czegoś się nauczę.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Na początku wszystko szło dobrze, pan się cieszył z mojej obecności, nawet od czasu do czasu mnie pogłaskał. Pozwolił zaglądać do torby z narzędziami i patrzyć co robi.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Niestety w pewnym&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;momencie zajął się montowaniem jakiegoś wihajstra w szafce pod zlewem. Zachodziłem z jednej i z drugiej strony, ale nic nie widziałem.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;No jak mam się czegoś nauczyć jak nie widzę co on tam robi. Przez szparę widziałem, że w szafce jest dużo miejsca, poczekałem więc aż wycofa się po jakieś narzędzie do swojej skrzynki i wskoczyłem do szafka. Tu zająłem dogodne do obserwacji miejsce, szczęśliwy, że wreszcie będę coś widział. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Niestety fachowiec zobaczywszy mnie w szafce, zdenerwował się i kazał mi wyjść. A przecież miejsca było dla nas obu.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-600571021659315487?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/600571021659315487/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=600571021659315487&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/600571021659315487'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/600571021659315487'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/02/fachowiec.html' title='Fachowiec'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-7987453202572564037</id><published>2008-02-17T23:53:00.003+01:00</published><updated>2008-02-17T23:59:05.378+01:00</updated><title type='text'>Irysek</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Zaczął się ruch. Najpierw rozdzwonił się telefon, a potem pobiegliśmy do cukierni po ciasto. Wiedziałem już, że gdzieś się wybiera. Za oknem było piękne słoneczko i ja też bardzo chciałem wybyć z domu, ale czy mnie zabierze. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Nagle radość, smycz i obróżka, odtańczyłem więc wspaniały dziki taniec w przedpokoju, a potem już super grzecznie wyszliśmy z domu. W samochodzie siedział już mój kumpel Rino i powiedział, że jedziemy do jego pierwszego domu. Wspaniale, byliśmy tam już i &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R7i7RYBL6lI/AAAAAAAAEqA/ItlSi7u441U/s1600-h/wychow1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R7i7RYBL6lI/AAAAAAAAEqA/ItlSi7u441U/s200/wychow1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5168086479587240530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;było fajnie. Jest gdzie pobiegać, no i poczęstowali mnie tam wspaniałą kiełbaską. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Po powitaniach pozwolono nam pobiegać po ogrodzie. Oczywiście Rino się rozszalał więc trochę chciałem go utemperować, ale chyba im się to nie spodobało, bo dostałem reprymendę i kazała siedzieć przy krześle, a Rino skorzystał i poleciał do dziewczyn. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Rozglądałem się z rozpaczą w oczach, no bo ile można siedzieć na miejscu, jak tyle ciekawych rzeczy jeszcze do oglądania. Już miałem rozpocząć akcję „biedny piesek musi rozprostować łapy”, gdy przyprowadzili malutkiego konika. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Poszliśmy się przywitać. Miał na imię Irysek i okazał się całkiem miły, cho&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R7i7koBL6mI/AAAAAAAAEqI/5Xlyr73qTyU/s1600-h/ziryskiem.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R7i7koBL6mI/AAAAAAAAEqI/5Xlyr73qTyU/s200/ziryskiem.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5168086810299722338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;ciaż bardzo młody. Chętnie bym z nim pobiegał, ale nie chcieli się zgodzić. Potem Rino miał się z nim przywitać, ale okazał się tchórzem &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;i nie chciał do Iryska podejść. Podśmi&lt;st1:personname st="on"&gt;ewa&lt;/st1:personname&gt;łem się z niego, bo przecież jest taki duży jak Irysek. Obraził się na mnie i&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;zacząłem się zastanawiać, czy go nie przeprosić, bo przecież jest moim kumplem, ale gdy tylko zabrano Iryska na wybieg , humor mu się poprawił i&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;aż do odjazdu biegaliśmy razem. Przed odjazdem poszedłem się pożegnać z Iryskiem. Ciekawe, czy go jeszcze spotkam kiedyś.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-7987453202572564037?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/7987453202572564037/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=7987453202572564037&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/7987453202572564037'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/7987453202572564037'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/02/irysek.html' title='Irysek'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R7i7RYBL6lI/AAAAAAAAEqA/ItlSi7u441U/s72-c/wychow1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-7567528716645971308</id><published>2008-02-14T17:09:00.001+01:00</published><updated>2008-02-14T17:12:00.563+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R7RoD4BL6kI/AAAAAAAAEp4/wP8ifxnO8Wo/s1600-h/walentynka3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R7RoD4BL6kI/AAAAAAAAEp4/wP8ifxnO8Wo/s200/walentynka3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5166869088287058498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Wszystkim moim dziewczynom  walentynkowe serduszko przesyłam&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-7567528716645971308?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/7567528716645971308/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=7567528716645971308&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/7567528716645971308'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/7567528716645971308'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/02/wszystkim-moim-dziewczynom-walentynkowe.html' title=''/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R7RoD4BL6kI/AAAAAAAAEp4/wP8ifxnO8Wo/s72-c/walentynka3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-6749388257400958400</id><published>2008-02-11T00:42:00.000+01:00</published><updated>2008-02-11T00:43:59.270+01:00</updated><title type='text'>Przeprawa z kotem</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Byłem kolejny raz z wizytą w zaprzyjaźnionym domu, w którym jest kot Mruczek, taki prawie mojej wielkości.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Lubię koty i nawet wydawało mi się, że z Mruczkiem jesteśmy za koleżeńskiej stopie. Na początku wszystko układało się jako tako, nawet myślałem, że się pobawimy razem, ale gdy &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;pani domu poczęstowała mnie przysmakiem i zaprosiła ma chwilę na kolana, Mruczek zrobił się jakiś dziwny. Obraził się, chodził coraz bardziej wściekły i robił się coraz większy. W pokoju robiło się coraz ciaśniej, więc skorzystałem z okazji, że część ludzi przeszła do drugiego pokoju i pobiegłem za nimi. Szczęśliwy, że choć na chwilę mam spokój, zacząłem rozglądać się po pomieszczeniu. Nagle z tyłu usłyszałem głuchy pomruk. Popatrzyłem w tamtą stronę i zobaczyłem w drzwiach Mruczka gotującego się do skoku. Niestety pokój był mały, a on stał w jedynych drzwiach. Czy mam szanse w walce z tak wściekłym kotem? Albo mnie podrapie, albo oberwę za uszkodzenie kota.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Wtedy pewnie oddadzą mnie do azylu. Co robić? &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;W momencie gdy Mruczek wystartował, weszła do pokoju i krzyknęła „ na fotel, skacz!”&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Błyskawicznie przeskoczyłem nad lądującym kotem, odbiłem się od fotela i wylądowałem na jej rękach.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Wściekłego Mruczka wyrzucili &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;na korytarz, a ja przecież nie mogłem z nim walczyć, bo wydała polecenie i musiałem wykonać. &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-6749388257400958400?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/6749388257400958400/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=6749388257400958400&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6749388257400958400'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6749388257400958400'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/02/przeprawa-z-kotem.html' title='Przeprawa z kotem'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-5704046401931192935</id><published>2008-02-09T23:52:00.000+01:00</published><updated>2008-02-09T23:54:16.985+01:00</updated><title type='text'>kaganiec</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Powiedzieli, że każdy pies ma mieć kaganiec. Poszła wie do sklepu i kupiła mi kaganiec. Na szczęście był za duży, więc oddała, ale przyniosła inny, ten był z kolei za mały. W sklepie nie chcieli już go przyjąć, więc gdzieś zalega na półce w szafie. Myślałem, że mam już ten problem z głowy, ale zaczęła &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;coś tam kombinować.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Z jakichś pasków wymyśliła dla mnie kaganiec, nie podobał mi się całkiem, ale z nią nie ma dyskusji. Poszliśmy na spacer i zanim odpięła smycz założyła mi to coś na pyszczek . Tych pasków było stanowczo za dużo, chociaż twierdziła, że moja poprzedniczka miała właśnie taki. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Postanowiłem skorzystać ze sposobności pobiegania. Ruszyłem do przodu biegiem&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;i nagle nie wiadomo skąd przede mną pojawiło się drzewo i zagrodziło mi drogę. Niestety nie zdążyłem wyhamować i wpadłem na nie. Głowa bolała mnie przez resztę dnia. Jedyna dobra rzecz, to że tego kagańca już więcej mi nie zakładała.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-5704046401931192935?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/5704046401931192935/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=5704046401931192935&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/5704046401931192935'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/5704046401931192935'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/02/kaganiec.html' title='kaganiec'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-6365216647570909770</id><published>2008-02-04T13:32:00.001+01:00</published><updated>2008-02-04T13:33:57.606+01:00</updated><title type='text'>Ulubiony sport</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Jestem zapalonym sportowcem. Oczywiście uprawiam biegi i skoki, ale moim&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;najbardziej ulubionym sportem są sztuki walki. Uwielbiam walczyć ze szczotką od odkurzacza. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R6cGGlYdEAI/AAAAAAAAEoY/iOQ7ipgfHk4/s1600-h/HPIM3960.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R6cGGlYdEAI/AAAAAAAAEoY/iOQ7ipgfHk4/s200/HPIM3960.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5163102207987224578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Trenuje za każdym razem, kiedy przeciwnik znajdzie się w zasięgu mojego wzroku. Walczę czysto. Zawsze najpierw skupiam się na przeciwniku, potem następuje ostrzeżenie warczeniem i atak. Jestem w tym dobry. Raz nawet udało mi się zdekompletować szczotkę. Trochę się przestraszyłem, bo przecież nie chodziło mi o unicestwienie przeciwnika, ale o pokazanie kto jest lepszy. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Oczywiście dostałem burę, ale potem się śmiały, to chyba odkurzacz za dużo nie ucierpiał. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Usiłowałem trenować też z mopem, ale on jest jakiś taki mokry. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-6365216647570909770?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/6365216647570909770/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=6365216647570909770&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6365216647570909770'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6365216647570909770'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/02/ulubiony-sport.html' title='Ulubiony sport'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R6cGGlYdEAI/AAAAAAAAEoY/iOQ7ipgfHk4/s72-c/HPIM3960.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-9018752247525247367</id><published>2008-02-03T12:21:00.000+01:00</published><updated>2008-02-03T12:30:27.268+01:00</updated><title type='text'>Materacyk</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Znowu te dwie się zebrały i coś radziły. Wiedziałem, że znowu wymyślą cos głupiego. No i wymyśliły. Przytachały i położyły koło komputera materacyk. Ciekawe po co. Kazały tam wejść i mówiły, że to moje nowe miejsce. No można sobie tam odpocząć, ale nic poza tym. J&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R6WlvFYdD_I/AAAAAAAAEoQ/yNS8ax7ph7E/s1600-h/HPIM4988.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R6WlvFYdD_I/AAAAAAAAEoQ/yNS8ax7ph7E/s200/HPIM4988.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5162714776167321586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;eśli chce się spać, to jest kanapa, jeśli wpadnie mucha, to mam swoją starą ulubioną &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;budkę pod fotelem, a jak chcę pobuszować po Internecie, to mam miejsce na kolanach. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Z tego materacyka nie widać monitora, nie widać co się dzieje w mieszkaniu i słabo słychać, gdy ktoś puka do drzwi. Do tego wolałbym, żeby leżał w przeciwna stronę. Zabrałem się za przekładanie po swojemu tego ich materacyka, no i co? Niby moje miejsce, a posprzątać nie pozwolą. Zaraz burę dostałem. &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-9018752247525247367?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/9018752247525247367/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=9018752247525247367&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/9018752247525247367'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/9018752247525247367'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/02/materacyk.html' title='Materacyk'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R6WlvFYdD_I/AAAAAAAAEoQ/yNS8ax7ph7E/s72-c/HPIM4988.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-6601848505205286902</id><published>2008-02-01T01:45:00.000+01:00</published><updated>2008-02-01T01:47:46.138+01:00</updated><title type='text'>Miłość?</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Wczesną wiosną na spacerze zakochałem się w seterce irlandzkiej. Zakochałem się tak, że świata poza nią nie widziałem. Biegłem za nią krok w krok, licząc na trochę przychylności. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;W pewnym momencie jakby z daleka doszedł do mnie znajomy gwizd i stanowcze „wracaj natychmiast”.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Zwariowała, JA JESTEM ZAKOCHANY, A ONA KAŻE MI WRACAĆ.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Jednak razem z gwizdem zaczęły do mej świadomości docierać jakieś inne mało przyjemne uczucia. Jeszcze nie całkiem przytomny zacząłem się rozglądać i ku swemu przerażeniu zobaczyłem, że jestem w zimnej, brudnej wiślanej wodzie kilka metrów od brzegu.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Fuj jak można kąpać się w takiej paskudnej cieczy, a do tego w taki zimny dzień.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Natychmiast obrałem kierunek do brzegu, żeby jak najszybciej wydostać się z tego paskudztwa, a potem &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;szybko pobiegliśmy do domu.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Kiedy ciepła woda zmywała resztki szamponu z futerka, przypomniałem sobie o dziewczynie i doszedłem do wniosku, że chyba to nie była dziewczyna dla mnie.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-6601848505205286902?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/6601848505205286902/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=6601848505205286902&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6601848505205286902'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6601848505205286902'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/02/mio.html' title='Miłość?'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-3044574492072611824</id><published>2008-01-30T00:26:00.002+01:00</published><updated>2008-01-30T00:31:02.177+01:00</updated><title type='text'>pluszak</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Lubię chodzić na zakupy, ale nie lubię długo stać pod sklepem, Już wiem pod którymi sklepami musze długo stać i staram się je omijać. Są też takie sklepy do których mogę wchodzić. Jednym z nich jest kwiaciarnia. No wiadomo są tam kwiatki, ale jest jedna półka, którą szczególnie lubię. Na niej są wspaniałe pluszaki. Kiedy pierwszy raz tam przyszedłem zobaczyłem na te&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R5-2v1YdD8I/AAAAAAAAEn0/h-HGW5aadXw/s1600-h/HPIM2777.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R5-2v1YdD8I/AAAAAAAAEn0/h-HGW5aadXw/s200/HPIM2777.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5161044630889631682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;j półce małpkę. Ile ja się musiałem namęczyć, żeby mi ją kupiła. Kiedy prosiłem powiedziała, że kupiła mi już sznurek i piłkę, ale przecież sam się ze sobą sznurkiem nie będę szarpał, a ona nie zawsze ma dla mnie czas. Długo trwało, zanim ją przekonałem i dostałem wymarzonego pluszaka. Oczywiście skorzystała z okazji i musiałem pozować z moją małpką do zdjęcia, ale byłem tak szczęśliwy, że bez oporu się zgodziłem. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Teraz co jakiś czas tak manewruję, żeby wstąpić do kwiaciarni i oglądnąć moją ulubioną półkę i wybrać sobie następną zabawkę . &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-3044574492072611824?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/3044574492072611824/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=3044574492072611824&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/3044574492072611824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/3044574492072611824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/01/pluszak_30.html' title='pluszak'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R5-2v1YdD8I/AAAAAAAAEn0/h-HGW5aadXw/s72-c/HPIM2777.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-3413765645207913997</id><published>2008-01-25T00:56:00.000+01:00</published><updated>2008-01-25T00:57:43.520+01:00</updated><title type='text'>wizyta</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;W domu zrobił się ruch, bo wybierają się z wizytą. Usiadłem pod stołem i przyglądałem się tej bieganinie. Trzeba będzie sobie jakoś czas zapełnić do ich powrotu. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Właśnie zastanawiałem się którą kanapę wybrać do drzemki, gdy usłyszałem ulubiony dźwięk, czyli dzwonienie numerka przy obróżce. Zerwałem się i w podskokach pognałem do przedpokoju. Tu wykonałem dziki taniec ze skokami, bo przecież ja też pójdę. Szybko jednak stanąłem spokojnie, żeby się nie rozmyśliły. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Podróż tramwajem to fajna rozrywka, tyle ludzi, nieraz i jakiś piesek się trafi. Potem wysiada się z tramwaju i tyle nowych wiadomości do przeczytania i napisać coś można dla nowych znajomych. No i oczywiście sama wizyta – jak miło być wyczekiwanym gościem. Wszyscy mnie witają, dostaję miseczkę smakołyków i chyba jestem najważniejszym gościem. Szkoda, że ta wizyta nie trwała cały dzień. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Biegłem do tramwaju, gdy nagle za ogrodzeniem zobaczyłem swoje odbicie. Przystanąłem i ciekawie zaglądnąłem do środka. Ja jestem tu na ulicy, a tam za ogrodzeniem&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;drugi ja. Ten drugi ja zbliżył się do ogrodzenia i zaczęło się oglądanie. Hej to nie ja, to dziewczyna, ale ma takie same kolorki, takie same łatki - nawet w tych samych miejscach &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;i takie samo dawno nie strzyżone futerko. Chciałem z nią pogadać, czegoś się o niej dowiedzieć, ale pociągnęły mnie za smycz i zdążyłem tylko pomachać jej na pożegnanie ogonkiem. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Pocieszam się, że przyjdziemy tu z wizytą i znowu spotkam dziewczynę sobowtóra. &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-3413765645207913997?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/3413765645207913997/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=3413765645207913997&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/3413765645207913997'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/3413765645207913997'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/01/wizyta.html' title='wizyta'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-5298841368677734893</id><published>2008-01-23T01:26:00.001+01:00</published><updated>2008-01-23T01:26:44.615+01:00</updated><title type='text'>Nie lubię robali</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Szaleństwa z kumplami po krzakach w parku zakończyły się złapaniem jednego kleszcza. Dokąd leżałem na kanapie, było dobrze, dopiero podczas wieczornego spaceru łapa zaczęła bolec i puchnąć. Przy myciu łap zaczął się raban i w krótkim czasie zapakowano mnie do samochodu i mimo nocy zawieziono do lecznicy. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;W poczekalni siedziało kilku nieszczęśliwców, każdy z mniejszymi lub większymi dolegliwościami. Każdy z nas narzekał i bał się wejścia do gabinetu. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Wilk z chorym biodrem jako stały bywalec, starał nam się podpowiedzieć co nas czeka.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Popatrzył na moja łapę i powiedział&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;- utną ci ją jak nic.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Przeraziłem się, bo jak ja będę skakał bez łapy i postanowiłem za nic nie wchodzić do gabinetu. Niestety, moje zapieranie się łapkami spowodowało, że złapano mnie na ręce i w momencie znalazłem się na zimnym stole. Jeszcze szybciej założono mi kaganiec, chociaż starałem się głośno protestować. Patrzyłem z przerażeniem jak jakieś narzędzia zbliżają się do mojej łapy. Zobaczyłem jak usuwają olbrzymiego kleszcza (paskudny robal), potem wycinają futerko, nakładają jakieś maści i bandażują, Jeszcze mnie ukłuli jakimś zastrzykiem i było po wszystkim. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Przechodząc koło wilka pokazałem moją ocalałą łapkę, a on ze znudzoną miną burknął – och miałeś szczęście - i sam wszedł do gabinetu.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Niestety musiałem jeszcze kilka razy chodzić do lekarza na zastrzyki i dlatego nie lubię tych wstrętnych robali.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-5298841368677734893?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/5298841368677734893/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=5298841368677734893&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/5298841368677734893'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/5298841368677734893'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/01/nie-lubi-robali.html' title='Nie lubię robali'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-3177561348324359319</id><published>2008-01-19T01:22:00.001+01:00</published><updated>2008-01-19T01:28:29.701+01:00</updated><title type='text'>Nowy kumpel</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Lubię jesienne, wieczorne spacery po parku, bo nie ma tłumów i można sobie pobiegać.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Biegałem sobie od drz&lt;st1:personname st="on"&gt;ewa&lt;/st1:personname&gt; do drz&lt;st1:personname st="on"&gt;ewa&lt;/st1:personname&gt;, sprawdzając nowe wiadomości, gdy w oddali , w świetle latarni zobaczyłem rodzinę Pumy. Zdziwiłem się, że tak późno wyszła na spacer i to w tak licznym gronie, ale pobiegłem się przywitać. Nagle, gdy byłem w odległości może trzech metr&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R5FDQ00xD5I/AAAAAAAAEeo/fXCxUpE0jJE/s1600-h/rinolol2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R5FDQ00xD5I/AAAAAAAAEeo/fXCxUpE0jJE/s200/rinolol2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5156977004652859282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;ów, z cienia wyłonił się czarny pies. Zatrzymałem się gwałtownie i zacząłem się rozglądać za Pumą, czy czasem nie potrzebuje mojej pomocy. Niestety nigdzie jej nie było. Za to wszyscy radośnie zachęcali mnie do przywitania się z nowym kolegą. Dodatkowo zostałem upomniany, że to szczeniaczek.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Ładny mi szczeniaczek, jest mojej wielkości albo i większy, a na pewno cięższy, to tego rozbrykany i niewychowany. Na przywitanie mnie uszczypnął. Zniosłem to ze spokojem, ale gdy wskoczył mi na plecy, wpadłem w złość i nie bacząc na krzyki ludzi, postanowiłem mu dać nauczkę. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Przewróciłem go na ziemię, stanąłem nad nim i wywarczałem do niego całą swoją złość.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Po pierwsze, powiedziałem mu, że ja jestem starszy i ja tu rządzę. Po drugie, że jak nie będzie mnie słuchał, to go też uszczypie, ale ja mam większe zęby. Hi hi hi zaprezentowałem mu cały garnitur. Po trzecie musiał przyrzec, że zawsze będzie mnie witał z szacunkiem, a po czwarte, że jeśli będzie dokuczał mojej koleżance to też dam mu wycisk. Więcej nie&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R5FD7k0xD6I/AAAAAAAAEew/xAfE2ymwiYA/s1600-h/rino1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R5FD7k0xD6I/AAAAAAAAEew/xAfE2ymwiYA/s200/rino1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5156977739092266914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; zdążyłem powiedzieć, bo ludzie przerwali mi lekcję dobrych manier. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Trzeba przyznać, że zapamiętał lekcję (no zrobiłem jeszcze parę razy małą powtórkę) i mimo, że teraz jesteśmy kumplami, on jak to labrador duży i ciężki, ale wita mnie zawsze z należnym uszanowaniem. Nieraz nawet pada na ziemię. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;W tajemnicy powiem, że tak troszkę, to się go boję, ale dzielnie nadrabiam miną.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-3177561348324359319?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/3177561348324359319/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=3177561348324359319&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/3177561348324359319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/3177561348324359319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/01/nowy-kumpel.html' title='Nowy kumpel'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R5FDQ00xD5I/AAAAAAAAEeo/fXCxUpE0jJE/s72-c/rinolol2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-7067725587241487240</id><published>2008-01-18T18:47:00.000+01:00</published><updated>2008-01-18T18:55:19.031+01:00</updated><title type='text'>Przyjaciółka</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Późną wiosną, wracając ze spaceru zobaczyłem w ogródku przed domem znajomą panią, Siedziała na pieńku i miała coś na kolanach. Lubiłem ją, bo odkąd jej sunia przeniosła się do krainy szczęśliwości , często spacerowała z nami i przychodziła pobawić się ze mną. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Szybko podbiegłem żeby się przywitać i zobaczyć co mi przyniosła. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Po powitaniach uchyliła zawiniątko, które leżało na jej kolanach i które bardzo mnie interesowało. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Patrzyłem niecierpliwie, aż nagle wynurzyła się mała, biała, kosmata główka z różowym noskiem i niebieskimi oczkami, a z pyszczka wydobyło się cichutkie miauuu.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R5Dn4E0xD4I/AAAAAAAAEeg/gLOShaIam6Q/s1600-h/pumka2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R5Dn4E0xD4I/AAAAAAAAEeg/gLOShaIam6Q/s200/pumka2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5156876523892969346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Po była Puma &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Pani powiedziała, że teraz będziemy razem chodzić na spacery i że mam się nią opiekować. Lubię koty, ale nigdy nie chodziłem z żadnym kotem na spacer. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;No i jak ja mam się opiekować tą malusieńką kotką, jak w parku jest tyle psów, które nie lubią kotów? &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Zacząłem zastanawiać się, czy to dobry pomysł z tymi spacerami, ale tak po cichu byłem dumny, że mnie wybrała na opiekuna. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;I tak zaczęła się nasza przyjaźń z Pumą. Całe lato&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;często chodziliśmy na spacery, bawiliśmy się w ogródku, a nawet raz poszedłem do niej w odwiedziny, chociaż bardzo nie lubię jeź&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R5DmzE0xD2I/AAAAAAAAEeQ/OCYwvuZRjCw/s1600-h/pumailolek.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R5DmzE0xD2I/AAAAAAAAEeQ/OCYwvuZRjCw/s200/pumailolek.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5156875338481995618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;dzić windą.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Zbliżała się jesień i zastanawiałem się, czy teraz będziemy bawić się u mnie w domu, czy będę musiał jeździć tą windą na górę, gdy pewnego dnia na spacerze, Puma powiedziała, że niedługo będzie miała nowego brata. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Trochę mnie zamurowało, jeden kot, no kotka to do przyjęcia, ale z dwoma kotami spacerował nie będę. &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-7067725587241487240?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/7067725587241487240/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=7067725587241487240&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/7067725587241487240'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/7067725587241487240'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/01/przyjacika.html' title='Przyjaciółka'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R5Dn4E0xD4I/AAAAAAAAEeg/gLOShaIam6Q/s72-c/pumka2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-7157152411406516445</id><published>2008-01-17T16:25:00.001+01:00</published><updated>2008-01-17T16:35:30.889+01:00</updated><title type='text'>wiosenna fryzura</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Nadeszła wiosna, zrobiło się ciepło i wszyscy jakby się zmówili. Mówili tylko o jednym – tego psa trzeba ostrzyc. Po pierwsze nie jestem ten pies tylko Lolek, po drugie mnie się podoba moja szata, a po trzecie skąd wiadomo, że już nie będzie zimno.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Niestety nikt mnie nie słuchał. Po naradzie stwierdzono, że psa, czyli mnie należy zaprowadzić do siły fachowej czyli psiego fryzjera. Miałem jakieś złe przeczucia, ale nie miałem wyboru. W pewne marcowe popołudnie zaprowadziła mnie do tego fachowca.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Zaczęło się źle od początku. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Bo pani fachowcowa nie poznała się na mojej rasie i powiedziała o mnie mieszaniec. Potem złapała maszynkę i nożyczki i zaczęła pracę. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Gdy powiedziała, że prawie skończyła popatrzyłem w szybę gablotki i byłem przerażony. Wyglądałem jak połączenie pudla ze sznaucerem. Tułów wystrzyżony do skóry na ogonku pompon, na łapach jakieś pomponiaste buciki i łepek cały zarośnięty, napuszony, sprawiający wrażenie, że za chwilę prz&lt;st1:personname st="on"&gt;ewa&lt;/st1:personname&gt;ży całą resztę. Pani fachowcowa była zachwycona, moj&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R491SE0xD1I/AAAAAAAAEeI/p7S8cFz7tss/s1600-h/ATT00004.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R491SE0xD1I/AAAAAAAAEeI/p7S8cFz7tss/s200/ATT00004.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5156469051755663186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;a pani i ja raczej nie. Po pertraktacjach pani fachowcowa zgodziła się zlikwidować pompony, ostrzyc uszy i trochę łepek, ale na zgolenie sznaucerowej brody nie zgodziła się. Po tej wizycie pozostało mi zdjęcie na szczęście z komórki, więc mało wyraźne i postanowienie, że nigdy już do pani fachowcowej nie pójdziemy. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-7157152411406516445?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/7157152411406516445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=7157152411406516445&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/7157152411406516445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/7157152411406516445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/01/wiosenna-fryzura.html' title='wiosenna fryzura'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R491SE0xD1I/AAAAAAAAEeI/p7S8cFz7tss/s72-c/ATT00004.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-8641713094684070090</id><published>2008-01-16T09:38:00.000+01:00</published><updated>2008-01-16T09:41:38.730+01:00</updated><title type='text'>Ja chcę do domu</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Pewnego dnia pod koniec zimy, po porannym spacerze zobaczyłem, że wychodzi dosypać ziarna do karmnika. Bardzo lubię tam chodzić, bo tyle tam zapachów i śladów. Wszystkie psy, które idą do parku zostawiają w pobliżu&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;wiadomości. Widziałem, że nie ma ochoty mnie zabrać, ale zacząłem prosić i skakać. Skakałem bardzo wysoko, jak tylko mogłem najwyżej i prosiłem. Przecież to jest przed samym domem, przecież będę grzeczny,&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;przecież będę&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R43DD00xDyI/AAAAAAAAEcY/1lWF77zzWOI/s1600-h/ale+zima.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 180px; height: 121px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R43DD00xDyI/AAAAAAAAEcY/1lWF77zzWOI/s200/ale+zima.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5155991618896072482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; słuchał i wrócę do domu szybko.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;W końcu zgodziła się. Co za radość. W podskokach zbiegłem po schodach&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;i&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;gdy tylko drzwi się uchyliły pobiegłem w stronę karmnika. Niech widzi jaki jestem grzeczny.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Zajęła się nasypywaniem ziarna, a ja zacząłem czytać wiadomości.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Nagle zobaczyłem koło krzaka psa. Nie znałem go, ale przecież nie mieszkam tu długo. Był mniejszy ode mnie i machał przyjaźnie ogonem. Podszedłem, żeby się przywitać i przedstawić. Zaproponował zabawę.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Nie chciałem się zgodzić, bo obiecałem, ale on powiedział, że będziemy się bawić tylko tu koło domu.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;A więc ruszyłem ochoczo. Za sobą usłyszałem głośne „wracaj”, no przecież ja nigdzie daleko nie odbiegam tylko bawię się z nowym kumplem. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Biegłem kawałek za nim zastanawiając się, czy może lepiej byłoby wrócić i nagle kumpel zniknął za krzakiem.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Obiegłem krzak dookoła, ale jego tam nie było. Pobiegłem w jedna stronę, potem w drugą, ale nigdzie go nie było. Postanowiłem wracać szybko do domu. Rozejrzałem się&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;i zobaczyłem kilka ścieżek, ale która prowadzi do domu? Wszystkie domu długie i wysokie i żaden nie jest podobny do mojego. Ogarnął mnie strach. Znowu jestem na ulicy i nie mam domu. Znowu będę głodny i będą mnie przeganiać. Ja tak bardzo chcę wrócić do mojego domku. Zacząłem krążyć szukając jakiegoś znajomego miejsca. Nagle zobaczyłem sklep, wprawdzie zamknięty, ale do tego sklepu często przychodziliśmy, może i dzisiaj przyjdzie i mnie znajdzie. Usiadłem pod sklepem zamknąłem oczy i zacząłem powtarzać. „przyjdź tu znajdź mnie, bardzo cię proszą przyjdź tu, już zawsze będę słuchał” .&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Nagle usłyszałem, że ktoś woła moje imię. To nie był jej głos, ale ktoś mnie znał, pewnie wie gdzie mieszkam. Szybko otworzyłem oczy i zobaczyłem panią, która pochylała się nade mną . Poznałem ją była u nas w domu i nawet raz dostałem od niej kawałek ciasta.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Patrzyłem na nią z nadzieją i cicho prosiłem „zaprowadź mnie do domu”. Pani wzięła mnie na ręce i powiedziała to co najbardziej chciałem usłyszeć „zaniosę cię do domu”.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;W domu przywitano mnie z radością, choć z wyrzutami, ale ja czekałem cicho kiedy ona wróci z poszukiwań. Pewnie będzie bura . &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Wróciła po chwili (już wiedziała, że jestem, bo spotkała tą panią) Podszedłem gotowy przyjąć każdą burę. A ona wzięła mnie na kolana i przytuliła.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Teraz już wiem- jest nie tylko moją przyjaciółką, ale i moją panią. &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-8641713094684070090?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/8641713094684070090/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=8641713094684070090&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/8641713094684070090'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/8641713094684070090'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/01/ja-chc-do-domu.html' title='Ja chcę do domu'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R43DD00xDyI/AAAAAAAAEcY/1lWF77zzWOI/s72-c/ale+zima.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-4387102944833666455</id><published>2008-01-16T00:28:00.000+01:00</published><updated>2008-01-16T00:37:34.976+01:00</updated><title type='text'>Zima</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R41CYU0xDvI/AAAAAAAAEcA/PpVoo7qOqM8/s1600-h/ale+zima3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R41CYU0xDvI/AAAAAAAAEcA/PpVoo7qOqM8/s200/ale+zima3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5155850134083407602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="color: rgb(34, 135, 43);"&gt;Pierwsza zima w nowym domu była śnieżna i mroźna. Moje futerko jeszcze nie odrosło i było mi strasznie zimno. Starałem się szybko biegać, ale grudy i sól raniły mi łapki. Po każdym spacerze&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(34, 135, 43);"&gt; moczenie łapek w wodzie z mydłem, smarowanie maścią i cała przyjemność ze spaceru gdzieś przepadała. Ale takie dwie, usiadły i zaczęły coś szeptać. Wyciągnęły jakąś bluzę coś mierzyły, kroiły i szyły... No i wymyśliły  - kubraczek dla mnie. No kubraczek dobra rzecz, ale dlaczego taki niebieski? Cud, że chociaż ten wzorek w kwiatki dały od środka. Na spacerze sprawdził się, bo było ciepło i hi hi hi nawet go zaakceptowałem, gdy zobaczyłem kumpla w kaftaniku seledynowym w różowe kropki. Niestety na drugi dzień, złapały mnie, postawiły na kanapie i zaczęły wciskać w coś mo&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R41DZ00xDxI/AAAAAAAAEcQ/I8mO8AZg1cs/s1600-h/HPIM3449.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 141px; height: 115px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R41DZ00xDxI/AAAAAAAAEcQ/I8mO8AZg1cs/s200/HPIM3449.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5155851259364839186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(34, 135, 43);"&gt;je łapy. Usiłowałem się wyrwać, ale z dwoma babami nie poradziłem sobie. Usiłowałem zrzucić to z łap, ale nie chciało zejść , żadne wykręcanie łap nie pomogło. Powiedziały - będziesz miał butki -. Pies i butki. Kot to rozumiem, ale pies? Wstyd było wyjść na spacer. Ale o dziwo butki też się sprawdziły, grudy i sól już mi nie były straszne. Tak mi się to spodobało, że zacząłem wyścigi z wiatrem. Niestety przy szybkim biegu butki pospadały i do domu znowu wracałem na trzech, albo na dwóch. A butki się znalazły i służyły do końca zimy&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: normal;font-size:13;color:#000000;"  &gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: normal;color:#000000;" &gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-4387102944833666455?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/4387102944833666455/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=4387102944833666455&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/4387102944833666455'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/4387102944833666455'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/01/zima.html' title='Zima'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R41CYU0xDvI/AAAAAAAAEcA/PpVoo7qOqM8/s72-c/ale+zima3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-8210904981620670896</id><published>2008-01-15T19:45:00.000+01:00</published><updated>2008-01-15T20:01:36.809+01:00</updated><title type='text'>Początek nowego życia</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R40Ck00xDuI/AAAAAAAAEb4/5sUT8_Uyx-c/s1600-h/lol2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R40Ck00xDuI/AAAAAAAAEb4/5sUT8_Uyx-c/s320/lol2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5155779980087594722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(28, 138, 37);"&gt;Początki w nowym domu nie były radosne. Wsadzono mnie do wanny , wykąpano, usiłowano wyczesać, wycinając zbite filce, a do tego dostałem coś dziwnego do jedzenia. Trochę trwało, zanim udało mi się wszystkich przekonać, że psy takie jak ja, najbardziej lubią marchewkę i inne jarzynki.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(28, 138, 37);"&gt;Potem  wyprowadzono mnie do parku, żebym poznał otoczenie i to mi się spodobało, bo tak blisko domu, a ile nowych koleżanek i kolegów.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="color: rgb(28, 138, 37); font-weight: bold;"&gt; Na drugi dzień, wsadzono mnie do samochodu (którym lubię jeździć) i wywieziono w dziwne miejsce. Z jednej strony fajne, bo dużo miejsca do biegania, a z drugiej straszne, bo pełno jakichś dziwnych istot; gdaczących, meczących i tupiących. Byłem cały przerażony spotkaniem z tym nowym światem, na szczęście byli też ludzie, którzy pocieszyli, pogłaskali i dali kawałek marchewki na poprawę humoru. Jednak z radością wskoczyłem do samochodu, żeby wrócić do domu.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: normal;color:#000000;" &gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-8210904981620670896?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/8210904981620670896/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=8210904981620670896&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/8210904981620670896'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/8210904981620670896'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/01/pocztek-nowego-ycia.html' title='Początek nowego życia'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R40Ck00xDuI/AAAAAAAAEb4/5sUT8_Uyx-c/s72-c/lol2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1243636062433247206.post-6093510785898766442</id><published>2008-01-14T23:20:00.000+01:00</published><updated>2008-01-14T23:59:45.935+01:00</updated><title type='text'>Powitanie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R4voyU0xDpI/AAAAAAAAEa0/Xmrg-DLZIVg/s1600-h/HPIM2628.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R4voyU0xDpI/AAAAAAAAEa0/Xmrg-DLZIVg/s200/HPIM2628.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5155470149736795794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; &lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="color: rgb(28, 138, 37);"&gt;          &lt;span style="color: rgb(0, 153, 0); font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;Chciałbym opowiedzieć kilka historii z mojego życia. Nigdy nie sprawdzałem, czy mam zdolności literackie, więc nie wiem, czy będą to ciekawe historie, czy raczej nudne.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 153, 0); font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;Jestem prawie foxterrierem , (ludzie tak mówią) bo ja wiem, że jestem.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 153, 0); font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;Kiedyś miałem pana , który uczył mnie różnych rzeczy ale zły los sprawił, że znalazłem się na ulicy i dzięki dobrym ludziom spotkałem nową przyjaciółkę ,zyskałem nowy dom i tereny do biegania.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 153, 0); font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(28, 138, 37);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: normal;color:#000000;" &gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;div class="MsoNormal" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;span style="font-weight: normal;color:#000000;" &gt;  &lt;hr align="center" size="2" width="100%"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1243636062433247206-6093510785898766442?l=lolkoweopowiesci.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/feeds/6093510785898766442/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1243636062433247206&amp;postID=6093510785898766442&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6093510785898766442'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1243636062433247206/posts/default/6093510785898766442'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lolkoweopowiesci.blogspot.com/2008/01/powitanie.html' title='Powitanie'/><author><name>Luniek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05752683742751232176</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/SWyyDQpJo_I/AAAAAAAAJww/dX9NQH_zdfY/S220/HPIM8911.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_LGb2YiKpp0E/R4voyU0xDpI/AAAAAAAAEa0/Xmrg-DLZIVg/s72-c/HPIM2628.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry></feed>
